Dziś w „Naszym Dzienniku”
Walka o życie Polaka
Poniedziałek, 18 stycznia 2021 (02:03)Rząd podtrzymuje stanowisko, że skazany przez brytyjskich lekarzy na śmierć głodową Polak powinien być leczony u nas w kraju.
To już czwarty raz, gdy brytyjski szpital w Plymouth odłączył Polaka o inicjałach R.S. (dla ochrony jego tożsamości imię jego zostało zmienione na Sławomir) od aparatury podtrzymującej życie. Tym samym skazał go na powolną śmierć głodową i z odwodnienia. – Kancelaria premiera od samego początku monitorowała tę sprawę. Służby dyplomatyczne otoczyły rodzinę naszego rodaka stałą opieką i niosły im każdą pomoc. Nasze wysiłki nie będą ustawać. Zawsze jest nadzieja. Uważamy, że jeżeli jest szansa na uratowanie jego życia, to należy ją w pełni wykorzystać – zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Jak dodaje, kierunki działań rządu Mateusza Morawieckiego są jasne od samego początku. – Wszyscy Polacy przebywający poza granicami naszego kraju są dla nas bardzo ważni i państwo polskie w odniesieniu do nich kieruje się najwyższymi standardami. Dla świata wysyłamy prosty komunikat: jesteśmy zwolennikami cywilizacji życia i nic tego nie zmieni – stwierdza Adam Andruszkiewicz. R.S. jest mężczyzną w średnim wieku. Od dłuższego czasu mieszka w Wielkiej Brytanii. 6 listopada 2020 roku doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut. Brytyjscy lekarze stwierdzili, że ten stan doprowadził do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. Wystąpili więc o zgodę do sądu o odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym