Przygotowania do kolejnej fali
Wtorek, 5 stycznia 2021 (14:31)Trzecia fala epidemii koronawirusa jest realna i jest zagrożeniem dla systemu opieki zdrowotnej oraz dla procesu szczepień – powiedział szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Zapewnił, że przygotowanie służby zdrowia na taką trzecią falę jest poprawne.
Niedzielski, mówiąc we wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia o „widmie trzeciej fali” epidemii koronawirusa, stwierdził, że „jest ono realne”. – W Wielkiej Brytanii już widać, jak to się materializuje – powiedział.
Wyraził przekonanie, że kolejne fale zakażeń koronawirusem są powiązane z jego mutacjami. – Ten wirus, który mocniej zakaża, wypiera tego, co zakaża mniej. Tak wygada ewolucja z punktu widzenia materiału genetycznego wirusa i należy się z tym liczyć, że chociażby z powodów ewolucyjnych, ta trzecia fala jest realna – zaznaczył.
Przypominał, że „druga fala startowała z poziomu mniej więcej tysiąca zachorowań”, a obecnie ten poziom jest „bliżej 10 tys.”. – Start z tego poziomu w oczywisty sposób stanowi zagrożenie dla sytemu opieki zdrowotnej i dla procesu szczepień – podkreślił.
Przekonywał też, że twierdzenie wyrażane przez niektórych członków sejmowej komisji, iż służba zdrowia nie jest przygotowana do trzeciej fali, „jest nadużyciem”. Wyjaśnił, że już w trakcie „drugiej fali” został przeprowadzony katalog działań, które „w pewnym sensie nas zabezpieczają”.
– Można powiedzieć, że przygotowanie infrastrukturalne do tej trzeciej fali jest wykonane poprawnie – zapewnił. Poinformował, że obecnie „w systemie covidowym” jest 34 tys. łóżek, z czego wykorzystanych jest 17 tys. miejsc.
– W obecnej sytuacji mamy 100-procentowy bufor bezpieczeństwa, który właśnie jest rezerwą, która może przyjąć pacjentów, którzy w ramach trzeciej fali zachorowań mogliby się pojawić, ale oprócz tego buforu mamy jeszcze cała grupą szpitali tymczasowych, które zostały doprowadzone do stanu „pod klucz” – są w pełni wyposażone, zabudowane, są tam ważne instalacje tlenowe, podstawowe elementy, które zapewniają możliwość leczenia. To wszytko jest przygotowane na pacjentów, którzy w efekcie trzeciej fali mogliby się pojawić – mówił Niedzielski.
Niedzielski wyjaśnił, że w Polsce liczba osób przewidzianych do szczepienia to 31 mln osób, a nie 40 mln jak sugerowali niektórzy posłowie. – Dzieci nie będziemy sczepili i apeluję o rzetelne prowadzenie obliczeń – podkreślił.
Poinformował również, że jest już przygotowany projekt ustawy covidowej, który „poszerza te możliwości” przeprowadzania szczepień. – Ale pojawia się duże ale, bo nie jest to szczepionka na grypę, [...] z którą mamy duże doświadczenia. To jest preparat nowy i on wymaga na początku stosowania go w kraju i na świecie pewnej specjalnej dodatkowej atencji, pewnej ostrożności – przyznał.
Dlatego przewidziano, że w każdym punkcie, w którym będzie dokonywane szczepienie będzie możliwość „szybkiej reakcji” w przypadku pojawienia sią powikłań u pacjentów. – Siłą rzeczy w pierwszym etapie (szczepień – PAP) obserwując, czy takie reakcje będą się pojawiały, musimy poruszać się z ostrożnością. To kolejne zagadnienie, które nie wymaga debaty politycznej, tylko prowadzenia badań, obserwacji i rzeczowej analizy – podkreślił. Zapewnił, że system zbierania informacji i „ekspercki monitoring” takich reakcji u osób szczepionych jest „ułożony”.
JG, PAP