• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Szczepienia albo brak awansu

Czwartek, 31 grudnia 2020 (08:34)

Ministerstwo Obrony Narodowej chce wymusić na żołnierzach zaszczepienie się przeciw koronawirusowi.

Z pisma Departamentu Kadr MON skierowanego do żołnierzy wynika, że tylko wojskowi, którzy poddadzą się szczepieniom, będą kierowani na kursy i szkolenia w 2021 roku – w tym na kursy podoficerskie, oficerskie, a także kwalifikacyjne i doskonalające. W praktyce oznaczać to będzie zamrożenie – przynajmniej na rok – ścieżki kariery zawodowej osób, które z różnych względów nie poddadzą się szczepieniu. Co więcej, w tym samym piśmie czytamy, że „fakt dobrowolnego zaszczepienia się, jako środek zwiększający bezpieczeństwo żołnierza, a tym samym jego dyspozycyjność i zdolność do wykonywania zadań służbowych, według projektowanych wytycznych, będzie miał wpływ na jego opinię służbową”.

To jest szantaż?

– Podkreślając dobrowolność szczepienia, przekazuje się jednocześnie żołnierzom informacje, że te osoby, które nie poddadzą się szczepieniu, nie będą mogły brać udziału w kursach i szkoleniach, a także, że będzie to miało wpływ na ich opinię służbową – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Anna Maria Siarkowska. – Z jednej strony jest to forma szantażu, z drugiej strony na pewno będę pytała o podstawę prawną takich działań, ponieważ podejmowanie tego typu działań bez podstawy prawnej kwalifikuje się do postępowania przed sądem. Muszę także podkreślić, że dobrowolność szczepienia powinna wykluczać jakiekolwiek sankcje. A tutaj takie sankcje są przedstawione – dodaje.

Jej zdaniem powinny zostać podjęte odpowiednie kroki na szczeblu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, które nie dopuszczałyby do tego, by tego typu bezprawne działania podejmowane były przez różne podmioty, podległe różnym resortom.

Decyzji ministerstwa broni były wiceminister obrony poseł Bartosz Kownacki (PiS). – Fakt poddania się szczepieniu lub nie jest informacją istotną i zapewne zostanie odnotowany w opinii, ale nie będzie miał wpływu na ocenę żołnierza – wyjaśnia poseł. – Będę bronił tutaj stanowiska resortu, w tym sensie, że każda służba wojskowa jest służbą. Oczywiście nikt nie ma obowiązku się szczepić, ale wojsko, które musi być sprawne, nie może dopuszczać do sytuacji, w której dana osoba weźmie udział w szkoleniu i zarazi innych obecnych, wyłączając ich tym samym z możliwości działania. Jest epidemia, pamiętajmy, że nikt nie musi swojej kariery zawodowej kontynuować w 2021 roku, może odłożyć to na okres po pandemii. Ze względu na charakter instytucji, w której działa, musi się poddać pewnym obostrzeniom – dodaje Bartosz Kownacki.

W odpowiedzi, jaką uzyskaliśmy w MON, podkreślono, że Narodowy Program Szczepień przewiduje, iż szczepienia nie są obowiązkowe i na tych zasadach program będzie realizowany w Siłach Zbrojnych RP. Wojsko zostało jednak uznane za newralgiczną instytucję i dlatego MON, oprócz prowadzenia kampanii informacyjnej, stworzyło „system zachęt”, którego celem jest przekonanie jak największej grupy wojskowych do szczepienia. Tymi „zachętami” ma być m.in. możliwość udziału w ww. szkoleniach czy też „wpływ na opinię służbową”.

Resort obrony w odpowiedzi na nasze wątpliwości dotyczące pisma zachęcającego do poddawania się szczepieniom przez żołnierzy przekonuje, że zaszczepienie jak największej liczby żołnierzy „spowoduje szybki powrót do standardowego funkcjonowania Sił Zbrojnych RP – w tym do pełnowymiarowych ćwiczeń”. Ma to zapobiegać powstawaniu potencjalnych „ognisk zakażeń” i jest zgodne ze stanowiskiem Polskiej Akademii Nauk, w którym czytamy, że osoby zaszczepione nie będą zakażały innych w ogóle lub – w rzadkich przypadkach zachorowań – będą zakażały w mniejszym stopniu. Problem w tym, że ani Europejska Agencja Leków (EMA), ani amerykańska FEA nie przedstawiły potwierdzających to jednoznacznie wyników badań.

– Szczepionka amerykańskiej firmy Pfizer w armii USA również podawana jest dobrowolnie. Co więcej, nie może być inaczej, gdyż została dopuszczona do użytku warunkowo – przypomina poseł Siarkowska.

Maciej Stanisławski