Dziś w „Naszym Dzienniku”
Szansa dla hodowców
Poniedziałek, 21 grudnia 2020 (02:05)Miliardy euro może zarobić polskie rolnictwo po błędnej decyzji rządu Danii o czasowym wstrzymaniu hodowli zwierząt na futra.
Decyzja duńskiego rządu – za którą zdążyła już przeprosić premier tego kraju Mette Frederiksen – otwiera nowe perspektywy przed polskim rolnictwem. W krótkim czasie Polska z tego rodzaju produkcji może pozyskać miliardy euro. – Dania była liderem w produkcji skór. Dzisiaj to my nim jesteśmy. W sytuacji, w której pojawiła się luka podażowa, możemy ją wypełnić. To byłoby bardzo opłacalne ekonomicznie – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
Sprzedaż skór odbywa się poprzez aukcję. Na decyzję duńskiego rządu zareagowały już domy aukcyjne. – Fatalne decyzje polityczne, które podjął rząd królestwa Danii, uruchomiły potężną lawinę zdarzeń. Gospodarczo ceny skór na światowym rynku wzrosły w ciągu kilku tygodni o ponad 40 proc. W niecały miesiąc Dania z pozycji lidera stała się nic nieznaczącym producentem, a tym samym utraciła potężne wpływy do swojego budżetu z tytułu podatków – mówi „Naszemu Dziennikowi” Szczepan Wójcik, prezes Związku Polski Przemysł Futrzarski.
Światowi potentaci – do których należy również Polska – nie mogą przejść obok tej sytuacji obojętnie. Tym bardziej że gra toczy się o miliardy euro, które do tej pory przejmowali Duńczycy. – Sytuację natychmiast zaczęli wykorzystywać przedsiębiorcy rosyjscy i chińscy, którzy kilka dni temu złożyli propozycję kupna duńskiego domu aukcyjnego Kopenhagen Fur. Wiemy też, że Chiny i Rosja chcą wykorzystać bankructwo duńskich gospodarstw i po kolei je przejmować. W podobny sposób myślą Grecy, którzy zamierzają stworzyć swoją aukcję – zaznacza Szczepan Wójcik.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym