• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Gwarantowana pomoc

Czwartek, 17 grudnia 2020 (08:22)

Obowiązujące w Polsce prawo skutecznie chroni ofiary przemocy.

Eksperci są zgodni: tylko prawo pozbawione ideologii może rzeczywiście pomóc pokrzywdzonym w wyniku przemocy. Tak jak ustawa antyprzemocowa. – Jest to pakiet realnych narzędzi przeciwdziałających przemocy domowej. Proponujemy konkretne działania, które skutecznie rozwiązują rzeczywiste, a nie wyimaginowane problemy społeczne. I takim właśnie narzędziem jest obowiązująca ustawa antyprzemocowa z natychmiastowym nakazem policyjnym – mówi dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Dokument, obowiązujący w Polsce od niespełna miesiąca, stanowi przeciwwagę dla konwencji stambulskiej, która pod pozorem ochrony ofiar przemocy domowej w rzeczywistości sufluje ideologiczne stwierdzenia. – Konwencja to neomarksistowska deklaracja. Zawarta w niej ideologia gender wprost odnosi się do tzw. walki płci, która jest współczesnym wariantem dawnej walki klas – zauważa dr Romanowski. Zaznacza również, że często taka walka prowadzi do przemocy. – Jej efekty widać w postaci zniszczonych elewacji kościołów, pobitych księży i zdewastowanych pomników – przypomina wiceminister.

Zagrożenia, jakie niesie ze sobą konwencja stambulska, dostrzega również dr Andrzej Mazan, pedagog, dyrektor Kolegium Świętej Rodziny w Łomiankach. – Wszelkie zło tej konwencji wynika z tego, że ona w rzeczywistości prowadzi do rozbicia rodziny monogamicznej. Wprowadza bardzo niebezpieczne sformułowania, które wpisują się w ideologię gender. Takie sformułowania są poważnym zagrożeniem dla funkcjonowania rodziny. Z tego chociażby powodu państwo polskie powinno jak najszybciej wypowiedzieć ten szkodliwy dokument – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Andrzej Mazan.

Podobne argumenty przytacza Agnieszka Jackowska, psycholog, etyk, członek Rady Rodziny przy MRPiPS. – Polska jest dziś liderem, krajem, w którym prawo najlepiej chroni ofiarę przemocy domowej. Ustawa chroni ofiary przemocy naprawdę, a nie tylko, jak to jest w przypadku konwencji stambulskiej, w sposób deklaratywny – mówi Agnieszka Jackowska. Psycholog wskazuje na zasadnicze problemy ideologicznego dokumentu. – Konwencja stambulska błędnie wskazuje przyczyny przemocy. Upatruje ich w tradycji, religii. To skandaliczne tezy, kompletnie nieuzasadnione. Wiadomo przecież, że źródłem przemocy są najczęściej nałogi – alkohol czy narkotyki. Współczesny świat przynosi też inne zagrożenia, np. pornografia, która człowieka traktuje w sposób przedmiotowy i odbiera mu tym samym prawo do szacunku – podkreśla Agnieszka Jackowska.

Potwierdzeniem tych słów są historie osób, które przemocy doświadczyły na własnej skórze. Wsparcie uzyskały dzięki Funduszowi Sprawiedliwości, utworzonemu po to, aby pomóc osobom pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałać przestępczości oraz po to, aby udzielić pomocy postpenitencjarnej.

Pani Ilona zgłosiła się do Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Elblagu, Elbląskiego Centrum Mediacji i Aktywizacji Społecznej. Dzięki pracownikom instytucji udało jej się uciec od osoby, z którą mieszkała przez kilka lat. Jak sama relacjonuje, źródłem nieszczęścia w ich związku były narkotyki i alkohol. Konkubent stosował przemoc zarówno wobec niej, jak i wobec ich dzieci. Oprócz agresji fizycznej kobieta była też maltretowana psychicznie. W ośrodku udzielono poszkodowanej fachowej pomocy. Otrzymała również niezbędne wsparcie finansowe. Sprawą pani Ilony zainteresował się też prawnik. Wkrótce udało się doprowadzić do tego, że mężczyzna otrzymał zakaz zbliżania się do ofiar przemocy. Dziś pani Ilona mieszka w wynajętym mieszkaniu z dala od tego, który ją krzywdził.

Uzależnienie od alkoholu jest przyczyną problemów pana Arkadiusza, 26-letniego mieszkańca Katowic. Z destrukcyjną używką nie może poradzić sobie także ojciec młodego człowieka. Pan Arkadiusz skorzystał więc z pomocy Fundacji „Jesteśmy dla Was”. Organizacja zapewnia wsparcie terapeutyczne udzielane przez specjalistów. Dzięki psychologom pan Arkadiusz zrozumiał, w jaki sposób postępować, aby nie powielać złych zachowań ojca. Podejmuje również próby rozmów z nim, tak aby mógł on się wyzwolić z nałogu, w którym tkwi od wielu lat.

Narkotyki i alkohol w gehennę zamieniły życie pana Kamila, który od lat próbuje uratować swojego syna ze szponów nałogu. Sam przyznaje, że nie udało mu się uchronić dziecka przed wpływem destrukcyjnego środowiska, z którym  chłopak związał się, kiedy był nastolatkiem. Dziś jako już dorosły mężczyzna często jest pod wpływem używek, dopuszcza się też przemocy na własnym ojcu. Po latach upokorzeń, których doświadczał ze strony syna, ofiara przemocy zgłosiła się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym w Siedlcach, Caritas Diecezji Siedleckiej. Tam terapeuci wyjaśnili mężczyźnie, że nie jest bezbronny, a jego syn – bezkarny.

Niejednokrotnie zdarza się i tak, że do pracowników działających w ośrodkach zrzeszonych w ramach Funduszu Sprawiedliwości, zgłaszają się osoby, które fałszywie oskarżają kogoś o stosowanie przemocy.  Dlatego pracownicy poszczególnych organizacji muszą być czujni i uważać na wszelkie tego typu próby oczerniania innych. Przypadek, z jakim zmierzyli się specjaliści z Okręgowego Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym w Legnicy, świadczy o tym, że dzięki wsparciu i pomocy fachowców konflikty rodzinne mogą zakończyć się nadspodziewanie pozytywnie.

Pani Izabela i pan Łukasz to małżonkowie, którzy – niezależnie od siebie – zgłosili się do legnickiego ośrodka i wzajemnie oskarżali się o stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej. Małżonkowie czuli się poszkodowani i nieszczęśliwi. Opowiadali o agresywnych zachowaniach drugiej strony. Oboje uważali, że jedynym rozwiązaniem ich kłopotów będzie rozwód. Już nawet podjęli stosowne kroki prawne, aby doprowadzić do zakończenia związku. Psychologowie z ośrodka podjęli się mediacji. Okazało się, że rozpoczęta terapia przyniosła pozytywne skutki. W spotkaniach inicjowanych przez psychologów brali udział zarówno razem, jak i oddzielnie. Rozmawiali o nurtujących ich problemach. W końcu udało się zażegnać spór i zakończyć sprawę rozwodową poprzez wycofanie się obydwojga z podnoszonych zarzutów. Dziś są szczęśliwym małżeństwem. Spodziewają się drugiego dziecka. Ponadto pani Izabela rozpoczęła kursy zawodowe, na których przygotowuje się do podjęcia pracy.>

Z przemocą od wielu lat zmaga się też pan Jakub ze Szczecina. Wielokrotnie padał ofiarą przestępstw, np. pobicia, podpalenia samochodu, ogrodu. Źródłem problemów jest też agresywny sąsiad, który wykorzystuje zły stan psychiczny mężczyzny. W wyniku tych wszystkich trudnych doświadczeń życiowych pan Jakub cierpi na tzw. stres pourazowy.

Po latach udręki poszkodowany mieszkaniec Szczecina zgłosił się do Okręgowego Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem, Stowarzyszenia „SOS dla Rodziny”.

Mężczyzna trafił tam, gdy po raz kolejny sąsiad zaczął go nękać, zastraszać i stosować wobec niego groźby karalne. To wszystko wywołało stres, który uniemożliwił mu normalne funkcjonowanie i doprowadziło do utraty pracy. Niezbędna była również pomoc prawna, aby poszkodowany mógł bronić się przed agresorami, w tym przed uporczywym sąsiadem.

Dziś pan Jakub odzyskuje równowagę psychiczną. W ośrodku otrzymał także wsparcie materialne, ciepłe posiłki. Został też tymczasowo umieszczony w mieszkaniu chronionym, z dala od sąsiada. Wolontariusze pomogli mu zaadaptować się w społeczności Centrum Integracji Społecznej jako jednemu z pracowników.

Dzięki odpowiedniemu wsparciu i fachowej pomocy poszkodowani, którzy zgłaszają się do ośrodków działających w ramach Funduszu Sprawiedliwości, mają szansę poprawić swój los. Dowodem tego są choćby te przytoczone skrótowo historie.

Urszula Wróbel