• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Nielegalna aborcja

Poniedziałek, 14 grudnia 2020 (09:47)

Opuszczone przez najbliższych kobiety, które spodziewają się dziecka, nie są pozostawione same sobie ze swoimi problemami.

To jedna z najbardziej wstrząsających historii, którą przyszło się zajmować ekspertom Funduszu Sprawiedliwości. Do okręgowego Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem w Siedlcach zgłosiła się młoda kobieta – Dominika. Zniszczona psychicznie i fizycznie miała za sobą nieudaną próbę samobójczą. Potrzebowała jak najszybszej pomocy psychologicznej. Wiele problemów sprawiało jej utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Jeszcze trudniejsze było udzielanie odpowiedzi na zadawane pytania. Nie chciała mówić o swojej przeszłości i o tym, co doprowadziło ją do takiego stanu, że chciała odebrać sobie życie.

Rozpoczęła terapię. Darzyła pracowników Ośrodka coraz większym zaufaniem. Podczas jednej z sesji zaczęła odkrywać swoją przeszłość. – To była moja pierwsza taka relacja. Wciąż nie wierzę w to, co mi zrobił – mówiła terapeutom pani Dominika. To było przełomowe zdanie, które pozwoliło dotrzeć do tajemnic serca tej kobiety.

Pewnego dnia pani Dominika poznała mężczyznę. Był od niej o wiele starszy. Dla niej nie stanowiło to żadnej przeszkody. Nie wiedziała o nim zbyt dużo, niechętnie mówił o sobie. Nie minęło dużo czasu, a kobieta zaszła w ciążę. Wtedy ich związek przemienił się w koszmar. Natychmiast stał się wobec niej agresywny, kazał jej zabić ich nienarodzone dziecko. Zagroził, że jeżeli ona tego nie zrobi, to on zabije ją, a potem siebie. Z każdym dniem sytuacja się pogarszała. Próbował ją szantażować, naciskając, że ujawni wszystkie jej wstydliwe sekrety. Twierdził, że jedyne, co może ją uratować, to zabicie dziecka. – Ja nie chciałam zabijać tego dziecka – podkreślała podczas terapii pani Dominika.

Ujawnianie kolejnych wątków tej historii sprawiało jej duży ból. – Próbowałam go oszukać, ale… – mówiła kobieta. Wkrótce nadszedł najczarniejszy dzień w jej życiu. Zmusił ją do połknięcia środków poronnych. Próbowała się bronić, ale był od niej dużo silniejszy. Tę walkę musiała przegrać. Po pewnym czasie środki zaczęły działać. Kobieta poczuła ból, którego nie da się opisać. Sama nie mogła sobie pomóc, więc błagała swojego oprawcę o jak najszybsze wezwanie pomocy. Był głuchy na jej wołanie.

Dopiero po kilku dniach udało się jej w tajemnicy wezwać karetkę pogotowia. Przez te kilka dni przeżywała niewyobrażalne katusze, cierpiąc fizycznie i psychicznie. Kolejny szok przeżyła w szpitalu, gdy lekarz poinformował ją, że dziecko, które nosiła pod sercem, nie żyje. Zabiły je tabletki wczesnoporonne. Okazało się, że mężczyzna od samego początku ją oszukiwał. Tak naprawdę był mężem i ojcem kilkorga dzieci. To dodatkowo pogorszyło jej stan psychiczny. Pani Dominika postanowiła odebrać sobie życie. Tylko cud sprawił, że jej próba samobójcza była nieskuteczna.

Teraz znajduje się pod profesjonalną opieką. W drodze do rozpoczęcia nowego życia pomagają jej terapeuci i psycholodzy. Krzywda, której doznała, jest ogromna. Jeszcze bardzo dużo czasu minie, zanim na jej twarzy pojawi się uśmiech. Jednak jej opiekunowie twierdzą, że poprawa jest możliwa. Pod swoje skrzydła wzięli ją także prawnicy z Ośrodka. Pomogli jej przygotować zawiadomienie do prokuratury o przestępstwie, którego ofiarą stała się ona, ale też i jej nienarodzone dziecko. Każda kobieta powinna pamiętać, że przez trudne chwile nie musi iść sama, że są osoby, które czekają, aby jej pomóc. Fundusz Sprawiedliwości w ciągu roku pomaga tysiącom kobiet, które stały się ofiarą przemocy, bez względu na to, jaką postać ona przyjmuje. Mogą liczyć na wsparcie psychologiczne i prawne. W razie potrzeby zostanie znaleziony dom, a także udzielone wsparcie materialne. Wszystko po to, aby horror, przez który przeszła pani Dominika, już więcej się nie powtórzył.

Rafał Stefaniuk