Dziś w „Naszym Dzienniku”
Niebezpieczna granica
Środa, 9 grudnia 2020 (02:15)Rośnie ryzyko przekroczenia konstytucyjnego limitu zadłużenia państwa w relacji do PKB.
Odpowiadając na zamknięcie gospodarek i zagrożenie koronawirusem, wiele krajów uruchomiło pokaźne środki na wsparcie firm i gospodarstw domowych. Wśród tych bardziej aktywnych można wymienić Polskę. Środki zmobilizowane na wsparcie podmiotów gospodarczych wyniosły między 200 a 300 mld zł – w zależności od metodologii liczenia. Jest to bezprecedensowa skala pomocy. Dla porównania: polski budżet centralny opiewa na wartość około 400 mld zł. Dzięki wsparciu tarcz udało się uniknąć masowych bankructw i bezrobocia. W przypadku drugiej fali nie było konieczne pełne zamrożenie działalności gospodarczej tak jak na wiosnę, jednak wiele branż doświadczyło ponownie znacznych restrykcji – np. branża gastronomiczna (jedzenie na wynos), lub pełnych restrykcji (siłownie, baseny, sklepy odzieżowe itp.). Mimo że szczepionki są coraz bliżej, to trzecia fala nie jest wykluczona, a zasoby finansów państwa coraz bardziej się kurczą.
Na horyzoncie trzecia fala
Dane pokazują, że mamy do czynienia ze zmniejszającą się liczbą nowych zachorowań, co oznacza, że druga fala się kończy. Na wiosnę czeka nas prawdopodobnie fala trzecia. Zdaniem Arnauda Fontaneta (francuskiego epidemiologa) powrót do jakiejś formy normalnego życia będzie możliwy jesienią 2021 r., pod warunkiem, że zadziała program szczepień przeciwko COVID-19. Warunkiem jest również jednak zaszczepienie 80-90 proc. ludności. Taki wynik, jak sam przyznaje, będzie trudny do osiągnięcia przez nieufność wobec szczepień. Zatem gdyby miało się okazać, że trzecia fala będzie większa od drugiej fali w przybliżonej skali, w jakiej druga fala była większa od pierwszej, wówczas ponownie na wiosnę nasze życie społeczno-gospodarcze może podlegać zaawansowanym restrykcjom. Oczywiście prawdą jest, że stopniowo nabywamy odporność przez fakt, że niektóre osoby już przechorowały COVID-19, jednak jeszcze daleko jest do stanu, w którym można by mówić o zbiorowej odporności.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym