• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Ataki na św. Jana Pawła II

Sobota, 28 listopada 2020 (15:21)

Jan Paweł II i jego nauczanie są przeszkodą dla neomarksistów, którzy budują „nowego człowieka”. Zwolennicy tej ideologii wynajdują nieprawdopodobne historie, które przypisują papieżowi, ponieważ jest on symbolem wartości opartych na dekalogu – powiedział PAP ks. abp Henryk Hoser.

W ostatnich tygodniach przez Polskę przetacza się fala protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, którym towarzyszą ataki na symbole religijne oraz ataki na osobę Jana Pawła II.

„W atakach na papieża skupia się jak w soczewce bunt i nienawiść do Boga oraz tego, co jest Boże w człowieku. Według najnowszych raportów Pomocy Kościołowi w Potrzebie chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej prześladowaną grupą o identyfikacji religijnej na świecie” – powiedział ks. abp Henryk Hoser.

W ocenie duchownego „wystąpienia publiczne w Polsce ujawniły również głębokie zmiany, które zaszły w naszym społeczeństwie – wielu ludzi odeszło od tego, co budowało naszą zbiorową świadomość, a więc: od historii, kultury i wiary. Te trzy wartości stoją pod pręgieżem nowych nurtów, które właściwie są kolejną mutacją marksizmu” – powiedział ks. abp Hoser.

Ksiądz arcybiskup zwrócił uwagę, że poza niewielką grupą obywateli, większość ludzi ulega „mutacji intelektualnej”. „Jest to owoc dynamicznego rozwoju środków społecznego przekazu. Treści, które się pojawiają w mediach, stają się swego rodzaju dyktatem, zwłaszcza dla młodszego pokolenia” – wskazał hierarcha.

W ocenie duchownego, żeby wiedzieć, co ktoś myśli i jakie wartości wyznaje, wystarczy spytać, z jakich mediów korzysta. „Różnica między młodzieżą a poprzednimi pokoleniami polega na tym, że ludzie starsi bardzo często potrafią z gąszcza informacji wydobyć te, które ich interesują, i sami ocenić ich wartość, podczas gdy młodzież, serfując po różnego rodzajach portalach i mediach społecznościowych – przyswaja wszystko bez głębszej refleksji i oceny – na to, co jest prawdą, a co jest fałszem, co jest dobrem, a co przynosi szkodę” – zwrócił uwagę ks. abp Hoser.

Dodał, że dużym niebezpieczeństwem jest jednocześnie to, że młodzież nie tylko przyjmuje pewne treści na poziomie intelektualnym, ale także według nich kształtuje swoje życie. „Wielu nie podejmuje nawet wysiłku, by odnaleźć prawdę, ale szuka szybkich i łatwych odpowiedzi. Tymczasem rzeczywistość jest dużo bardziej złożona, a odpowiedzi na trudne, często egzystencjalne pytanie – nie znajdziemy w internecie” – powiedział hierarcha.

W ocenie ks. abp. Hosera współczesna młodzież zatraciła także pewną „zdolność pamięciową”. „Korzysta z bieżących informacji, tymczasem – jak mówią pedagodzy, powołując się na najnowsze badania – brakuje jej tzw. »dysku twardego«. Wynika to z modelu edukacji, w którym nie uczy się dzieci i młodzieży zapamiętywania ważnych treści, tłumacząc, że pamięć jest w Google czy w tzw. chmurze. W dłuższej perspektywie powoduje to utratę przez młodzież tożsamości, odcinają się od swoich korzeni, co jest wygodne dla tych, którzy chcą człowiekiem manipulować” – powiedział duchowny.

Ksiądz arcybiskup podkreślił, że ci, którzy występują przeciwko nauczaniu papieża Jana Pawła II, jednocześnie „starają się wszelkimi sposobami pozbawić go wielkości i świętości”. „Robią to, siejąc różnego rodzaju wątpliwości pod adresem jego osoby, oskarżając papieża o czyny, których nie popełnił. Wyrazem tego są np. nalepki na stołecznej alei Jana Pawła II z nazwą »ulica ofiar Jana Pawła II«. To jest swego rodzaju rewolucja, która dokonuje się na naszych oczach” – ocenił hierarcha.

„Pociechą jest list ponad tysiąca naukowców, którzy stanęli w obronie papieża Polaka” – dodał.

Zaznaczył, że Kościół nie może milczeć wobec publicznego rozpowszechniania kłamstw pod adresem Jana Pawła II. „Obserwowany i komentowany przez wielu – słabo słyszalny głos Kościoła w tym temacie – wymaga głębszego przemyślenia przyczyn”.

Ksiądz abp Hoser przypomniał, że ks. kard. Stefan Wyszyński reagował natychmiast. „Potrafił on stosować pedagogikę społeczną przez bardzo dogłębne, wielokrotnie powtarzane i jasno sformowane oceny tego, co się dzieje. Był w pełni tego słowa znaczenia pasterzem, podobnie jak przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II” – powiedział ksiądz arcybiskup.

Podkreślił, że papież był „przewodnikiem, ojcem, niekwestionowanym autorytetem i autentycznym świadkiem Jezusa Chrystusa. W związku z tym miał on ogromny posłuch na całym świecie”.

Zwrócił uwagę, że Jan Paweł II był zawsze wrażliwy na ludzką biedę, słabość, ubóstwo. „Pokazuje to m.in. encyklika »Dives in Misericordia«, czy list »Do moich Braci i Sióstr – ludzi w podeszłym wieku«, nie mówiąc już o licznych orędziach i homiliach. Wynikało to z wojennych doświadczeń Jana Pawła II w okupowanej Polsce” – powiedział ks. abp Hoser.

Podkreślił, że „dla nowego nurtu neomarksizmu, który buduje »nowego człowieka« w oderwaniu od tego, co dawniej go kształtowało – Jan Paweł II i jego nauczanie jest przeszkodą”. „Wynajdują oni zatem nieprawdopodobne historie, które przypisują mu” – stwierdził ks. abp Hoser.

Wyjaśnił, że „marksizm jest ideologią rewolucyjną, która zrywa z przeszłością i jej wartościami i buduje »nowego człowieka«, wyznawcę tejże ideologii. Jest skrajnie ateistyczny i antyreligijny, w imię własnych konstruktów. Zakłada »walkę klas«, czyli ma prowadzić do zniszczenia przeciwników »wrogów klasowych«” – powiedział duchowny.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że walka klas dotyczy już nie kapitalizmu, lecz społeczeństwa „patriarchalnego”. „Walka klas ma za swoje pole podział biologiczny na płeć męską i żeńską. Nowy człowiek ma z tego być wyzwolony na rzecz płci psychokulturowej (gender)” – powiedział ks. abp Hoser.

W ocenie ks. abp. Hosera „najbardziej przejmujące wydaje się zniszczenie pomnika dzieci fatimskich” w Chrząstawie Wielkiej na Dolnym Śląsku. „To już jest bestialstwo, które szokuje, pokazując, jak łamane są wszelkie granice. Takie zachowania mogą poruszyć nawet człowieka niewierzącego” – stwierdził.

Obecną sytuację w Polsce ks. abp Hoser nazwał potopem, który zajmuje coraz większy obszar. „Obowiązkiem człowieka wierzącego jest dawanie jednoznacznego i wyraźnego świadectwa tego, co jest prawdą, co jest dobrem i co jest trwałą, a nie koniunkturalną wartością. Chowanie się i milczenie wobec szerzącego się zła ukazuje rzeczywisty obraz naszej wiary i naszego światopoglądu” – powiedział ks. abp Henryk Hoser.

JG, PAP