• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Podstępna arytmia

Środa, 18 listopada 2020 (02:07)

Arytmia występuje najczęściej u osób starszych. W Polsce problem dotyczy blisko 20 proc. osób po 65. roku życia.

Arytmia występuje najczęściej u osób starszych. W Polsce problem dotyczy blisko 20 proc. osób po 65. roku życia.

Zdarza się, że może pojawić się u osób młodszych, ale już rzadziej. Według prof. Jarosława Kaźmierczaka, kierownika Kliniki Kardiologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii, problem dotyczy 19,6 proc. Polaków po 65. roku życia. – Oznacza to, że blisko jedna piąta mieszkańców Polski po 65. roku życia ma jakąś formę migotania przedsionków. Co istotne, bardzo wiele z tych osób o tym nie wie, ponieważ cierpi na bezobjawową albo skąpoobjawową formę arytmii – nie znaczy to jednak, że mniej groźną – informuje „Nasz Dziennik” prof. Kaźmierczak.

Specjalista poza migotaniem przedsionków wymienia również częstoskurcze nadkomorowe, dotykające w przeważającej większości młode kobiety przed 30. rokiem życia. Są one jednak trudne do wykrycia. – W wielu przypadkach objawiające się szybkim biciem serca i uczuciem kołatania. Częstoskurcz trwa kilkanaście do kilkudziesięciu minut i bywa, że kończy się, zanim pacjentka trafi do ośrodka. W badaniu EKG nie ma już wtedy widocznych zmian, a więc nie ma danych i podstaw, by zdiagnozować schorzenie – wskazuje kierownik Kliniki Kardiologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wyjaśnia przy tym, że od pierwszych objawów do postawienia diagnozy może w takich przypadkacj upłynąć nawet 7 lat. – Nauka stara się temu zaradzić i na przykład nasz ośrodek bierze udział w specjalnym transgranicznym badawczym programie poświęconym wykrywaniu zaburzeń rytmu serca u młodych kobiet, które skarżą się na różnego rodzaju kołatania serca, ale nigdy nie stwierdzono u nich w badaniach EKG widocznych zmian – wyjaśnia ekspert.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Sądej