• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Nigdy nie wrócili

Piątek, 13 listopada 2020 (02:07)

Tajemnice siedziby UB w Płocku

Do Płocka Sowieci wraz z oddziałami I Armii Wojska Polskiego wkroczyli w nocy z 20 na 21 stycznia 1945 r. Mieszkańcy początkowo z nadzieją oczekiwali ich nadejścia. Jeszcze w ostatnich dniach przed opuszczeniem Płocka Niemcy wymordowali około 80 osób w domu przy ul. Sienkiewicza 28. Jednak nadzieja na zakończenie terroru szybko zamieniła się w strach o własny los.

Oddziały NKWD niemal natychmiast przystąpiły do aresztowań, zwłaszcza żołnierzy i współpracowników podziemia niepodległościowego spod znaku AK i NSZ. Pomagali im członkowie działających tu w czasie okupacji komunistycznej Armii Ludowej, jak i Polskiej Partii Robotniczej, którzy nie tylko znali i wskazywali osoby do aresztowania, ale byli też przewodnikami w terenie.

Dopuszczano się również mordów na miejscu lub po przewiezieniu do aresztu. Wielu z aresztowanych wywieziono w głąb Związku Sowieckiego. I tak w gminie Zągoty zamordowano Iwańskiego, a w Łęgu Czesława Kwasiborskiego. Jak wspominał Stanisław Gujski, ps. Stef, już 21 stycznia 1945 r. został aresztowany przez trzech funkcjonariuszy NKWD i trzech członków Armii Ludowej: „Przyjechali bryką, zabierając z sobą mego brata Juliana. Przez trzy dni znęcano się nade mną. Strzelano nad głową, pluto na mnie, wymyślano od faszystów, zdrajców Polski i parobków pańskich i plebańskich. Obwożono mnie po różnych melinach i schowkach partyzanckich (kilka znali alowcy), żądając ujawnienia kolegów i dowódców”.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Jacek Karczewski