Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zmiana w Białym Domu
Wtorek, 10 listopada 2020 (02:05)Realizacja lewicowej agendy Joe Bidena rozpocznie się zapewne od powrotu do federalnego finansowania aborcji.
Po raz pierwszy od 1992 roku urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych przegrywa wybory i po jednej czteroletniej kadencji jest zmuszony werdyktem wyborców do opuszczenia Białego Domu. Niemal trzydzieści lat temu taki los spotkał George’a Busha (seniora), który przegrał wyborcze starcie z Billem Clintonem. Dzisiaj prezydent Donald Trump oddaje władzę – ostatecznie w styczniu przyszłego roku – byłemu wiceprezydentowi w administracji Baracka Obamy, Joe Bidenowi.
Wybory, czyli plebiscyt
Jak to się stało? Jakie są przyczyny porażki Donalda Trumpa? Chociaż w kilku stanach może dojść do ponownego liczenia głosów, wszystko wskazuje na to, że nie mamy w tym przypadku do czynienia z „ukradzionym zwycięstwem”, jak twierdzą zwolennicy ustępującego prezydenta. Wiele racji mają ci obserwatorzy amerykańskiej sceny politycznej, którzy twierdzą, że Demokratom udało się przebić ze swoją strategią wyborczą, która obliczona była na uczynienie z niedawno zakończonych wyborów prezydenckich w USA plebiscytu: za Trumpem czy przeciw niemu. W sztabie Bidena doskonale wiedziano, że nawet wśród republikańskich wyborców, ba, wśród samej Partii Republikańskiej i wspierających ją tzw. konserwatywnych mediów, urzędujący prezydent nie cieszy się zbytnią sympatią (mówiąc eufemistycznie).
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym