• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Świadomy konsument

Poniedziałek, 9 listopada 2020 (02:07)

Czy koncentracja ziemi i hodowli to dobry trend w rolnictwie?

Na wmurowanej w Ministerstwie Rolnictwa tablicy podano, że w latach 1968-1981 zlikwidowano w wyniku represji ówczesnej władzy 70 tysięcy gospodarstw rolnych. Po zmianie ustroju w 1989 r. likwidacja gospodarstw w Polsce nie zmalała, a wręcz przeciwnie: wzrosła.

Jak podają roczniki statystyczne, od 1989 r. do 2019 r. uległo likwidacji 756 tysięcy gospodarstw (GUS: liczba gospodarstw powyżej 1 ha: 1990 r. – 2 mln 137 tys., 2019 r. – 1 mln 381 tys.), przy czym powierzchnia użytków rolnych nie zmieniła się od 1989 r. i w 2019 roku użytkowanych rolniczo jest 18 mln 759 tys. hektarów.

Takie są efekty „restrukturyzacji” naszego rolnictwa. Znikają małe gospodarstwa, ale jednak wciąż są one podstawą polskiego rolnictwa. Aż 73,5 proc. wszystkich gospodarstw to gospodarstwa o powierzchni od 1 do 10 ha, podczas gdy gospodarstwa powyżej 50 ha to tylko 2,4 proc.

Wieś bez inwentarza

Jeszcze szybciej od koncentracji ziemi nastąpiła koncentracja chowu zwierząt gospodarskich. Większość gospodarstw rolnych to obecnie gospodarstwa bezinwentarzowe. Zniknęły tak charakterystyczne dla krajobrazu wiejskiego pojedyncze krowy, konie czy owce pasące się na pastwiskach. Nastąpił rozwój gospodarstw o dużej skali chowu bydła przy jednoczesnym spadku pogłowia w gospodarstwach utrzymujących po kilka sztuk.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Prof. Jerzy Szymona