• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Uderzenie w naszą cywilizację

Sobota, 31 października 2020 (16:58)

Z Jarosławem Krajewskim, posłem PiS, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, rozmawia Maciej Stanisławski 

W Nicei doszło w czwartek do zamachu terrorystycznego w bazylice Notre Dame, gdzie nożownik zabił 3 osoby. Z kolei kilkanaście dni temu muzułmański imigrant brutalnie zamordował nauczyciela.

– Musimy zwrócić uwagę na to, że wiele państw UE, takich jak Francja czy Niemcy, popełniły ogromny błąd, jeśli chodzi o zupełnie niekontrolowane przyjęcie nielegalnych imigrantów, co skutkowało całkowicie zachwianiem relacji społecznych i pewnych reguł, które obowiązują wspólnotę. Ten napływ imigrantów spowodował zmianę struktury społecznej w miejscowościach, w których się osiedlili, co niewątpliwie przyczyniło się do wzrostu zagrożeń terrorystycznych. Niestety, w przypadku radykalnego islamu mogą one skutkować takimi zdarzeniami, jak choćby ostatnie brutalne morderstwo nauczyciela we Francji.

Tymczasem Polska wraz z innymi państwami, takimi jak Węgry, zdecydowanie postawiła na zmianę modelu migracji i odrzuciła próby przymusowej relokacji imigrantów. Ta decyzja okazała się zbawienna z punktu widzenia minimalizacji powstawania ryzyka związanego z radykalnym islamem. Jednak nie możemy lekkomyślnie wskazać, że nasze państwo jest w stu procentach zabezpieczone przed takimi szaleńcami, którzy w imię radykalnego islamu są gotowi popełniać najgorsze zbrodnie. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze, ale w sposób stały służby specjalne muszą monitorować sytuację.

Wskutek dramatycznych zdarzeń Francja zapowiada zwiększenie ochrony m.in. dla nauczycieli. Czy da się jednak do końca przed tak bestialskimi atakami uchronić?

– Z analizy zdarzeń o charakterze terrorystycznym możemy stwierdzić, że dziś nie ma takiego państwa na świecie, które byłoby wolne od zagrożeń. Ale możemy powiedzieć, że dzięki racjonalnej i przemyślanej polityce migracyjnej rządów Prawa i Sprawiedliwości udało się wyeliminować zagrożenia, których moglibyśmy się spodziewać. Pamiętajmy o tym, że rząd Platformy Obywatelskiej deklarował przyjęcie nawet 7 tys. migrantów do Polski.

Później ze strony polityków tej partii padały nawet deklaracje jeszcze większych kwot.

– Oczywiście, dzisiejszy szef klubu parlamentarnego PO Cezary Tomczyk deklarował w mediach w czasach rządów Platformy, że Polska byłaby w stanie przyjąć każdą liczbę imigrantów. Dlatego warto jednak zwrócić uwagę, że postawa polskiego rządu po przejęciu władzy przez PiS, zdeterminowana wspomnianymi wcześniej czynnikami, okazała się skuteczna, ponieważ później sama UE wycofała się z narzucania państwom członkowskim, ilu nielegalnych imigrantów ma zostać relokowanych do wszystkich państw UE. Tym samym przyznano rację politykom prawicy, którzy od samego początku sprzeciwiali się ograniczaniu suwerenności państwom członkowskim w zakresie migracji.

Jednak „pakt migracyjny” zakłada „solidarność” państw członkowskich i w jakiś sposób może wymusić na nas przyjmowanie uchodźców.

– Dostrzegam, oczywiście, takie ryzyko, ale dzisiaj w kontekście paktu migracyjnego mówimy jedynie o pewnej propozycji ze strony Komisji Europejskiej, która musi być dwukrotnie sprawdzona przez przedstawicieli polskiego rządu. Mamy w tej sprawie również dość jednolite stanowisko państw Grupy Wyszehradzkiej, co jest naszym dodatkowym argumentem. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że chociaż nikt nie mówi dzisiaj o mechanizmie stałej przymusowej relokacji, to istnieją elementy wspólne z tymi kompletnie nietrafionymi wcześniejszymi propozycjami UE.

Francuskie media informowały, że zabójstwo nauczyciela było już 33. terrorystycznym atakiem we Francji od 2017 roku.

– To jest ta różnica między Francją a Polską. Patrząc na to, co dzieje się w ostatnich dniach we Francji, możemy stwierdzić, że tam państwo zaczęło wreszcie działać. Cóż, lepiej późno niż wcale. Mam poczucie, że dopiero teraz doszło do pewnego oprzytomnienia i zdecydowanej reakcji ze strony państwa, które po raz pierwszy od dawna wysłało jasny sygnał, że nie ma zgody na radykalizację postaw i zachowań przeciwko fundamentom państwa.

To jest kluczowe, że wreszcie mamy kwestię wydaleń z terytorium Francji osób, które są tak zradykalizowane, że stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla obywateli. Myślę, że wreszcie możemy mówić także o realizacji podstawowych działań kontrwywiadowczych i zapobieganiu terroryzmowi ze strony francuskich służb specjalnych. W ostatnich 10 latach dochodziło tam wielokrotnie do aktów terrorystycznych i niestety trudno było stwierdzić, że państwo francuskie było skuteczne w walce z islamskim terroryzmem.

To chyba właściwe określenie: już nie imigrant, nie uchodźa, ale terrorysta.

– Nazwijmy ich po imieniu: to są osoby, które głosząc np. hasła islamofobii, tak naprawdę atakują podstawy funkcjonowania państw w Europie. Możemy mówić wręcz o chrystianofobii, ponieważ te osoby są tak zradykalizowane, że gotowe są uderzać w podwaliny naszej cywilizacji. To jest kwestia istotna, którą możemy monitorować jako Polacy – obserwować, co dzieje się w takich państwach, jak Francja – ale na szczęście nie ma dzisiaj takiego bezpośredniego zagrożenia na terenie RP.

Jak wygląda bezpieczeństwo Polaków z punktu widzenia członka Komisji ds. Służb Specjalnych?

– W sposób stały monitorujemy kwestie zagrożeń terrorystycznych i mówimy tu nie tylko o terytorium naszego państwa. Warto zwrócić uwagę, że również poza granicami państwa funkcjonują polskie placówki dyplomatyczne, jak również kontyngenty wojskowe, czy też Polacy wykonujący taką służbę jak misjonarze, którym również chcemy zapewnić poczucie bezpieczeństwa ze strony państwa. Musimy być czujni, ale w ostatnich pięciu latach poczyniliśmy duże nakłady na wzrost bezpieczeństwa naszych obywateli. I dzisiaj zdecydowana większość naszych rodaków czuje się bezpieczna. To najważniejsza kwestia.

Dziękuję za rozmowę.

Maciej Stanisławski