• Czwartek, 21 maja 2026

    imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Zachować równowagę w przyrodzie

Sobota, 31 października 2020 (02:09)

Z Edwardem Siarką, wiceministrem środowiska i pełnomocnikiem rządu ds. leśnictwa i łowiectwa rozmawia Urszula Wróbel

Na ostatnim posiedzeniu Rada Europejska zatwierdziła założenia strategii w sprawie bioróżnorodności i jej cele dotyczące ochrony i odbudowy przyrody. Jak ostatecznie brzmią te założenia?

– To zapisy ogólne, które są – jak na razie – tłem unijnej dyskusji na temat konieczności wprowadzenia i realizowania bioróżnorodności. Ustalenia te są ważne, bo stanowią wkład w przygotowywanie dokumentów prawnych obowiązujących w państwach członkowskich. Dziś jeszcze nie obowiązują w krajach unijnych, ale pokazują kierunek, w jakim pójdzie prawodawstwo unijne w zakresie strategii bioróżnorodności.

Osią sporu jest stwierdzenie o zbyt wczesnym rozstrzygnięciu, które tereny w poszczególnych krajach mają być objęte ścisłą ochroną. To podnosiła właśnie Polska.

Unia Europejska chce, aby 30 proc. jej obszarów lądowych i 30 proc. jej obszarów morskich było objętych ochroną. I obszary te miałyby być podzielone między państwa członkowskie.

Polska uważa, że trudno jest już teraz przesądzać o takich sztywnych rozwiązaniach, bo temat jest jeszcze mało rozpoznany. Są przecież różne definicje, np. dotyczące ścisłej ochrony przyrody. W różnych krajach różnie rozumiemy, np. pojęcie starodrzewu. Poza tym dochodzą kwestie: w jaki sposób je monitorować, mapować oraz chronić?

To jest w tej chwili główny trzon dyskusji, czyli konieczność zdefiniowania tych pojęć. Co one oznaczają w konkretnym przypadku, w konkretnym kraju. Jeżeli stworzymy jedną definicję obszaru starodrzewu, to może się okazać, że poszczególne kraje będą miały kłopot z realizacją postanowień unijnych.

Dlaczego te zapisy są niebezpieczne dla Polski?

– Jeśli dziś mielibyśmy zastosować wprost te zapisy, to okazałoby się, że 70 proc. polskich lasów należałoby objąć ścisłą ochroną. Polska zwraca uwagę, że przy obecnych zmianach klimatycznych, takie zapisy mogłyby doprowadzić do tragicznych skutków. Tak już się stało w Puszczy Białowieskiej. Zaprzestanie jakiejkolwiek pielęgnacji w obrzeżu Puszczy doprowadziło do całkowitego zamarcia drzewostanów. Te straty są nieodwracalne.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel