Trybunał Konstytucyjny: Życie ludzkie wartością w każdej fazie rozwoju
Czwartek, 22 października 2020 (15:50)Trybunał Konstytucyjny wysłuchał przedstawicieli wnioskodawców, Sejmu oraz Prokuratora Generalnego. Przewodniczącym składu orzekającego była prezes TK Julia Przyłębska, a sprawozdawcą - sędzia Justyn Piskorski.
Orzeczenie ws. zgodności z konstytucją przepisu o dopuszczalności aborcji z powodu przesłanki eugenicznej zostało ogłoszone dzisiaj po godz. 15.30.
Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny.
„Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (...) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji” – brzmiała sentencja wyroku odczytana przez prezes TK Julię Przyłębską.
Wniosek grupy posłów dotyczący dopuszczalności aborcji eugenicznej po raz pierwszy trafił do Trybunału Konstytucyjnego już trzy lata temu. Ze względu na zakończenie kadencji parlamentu uległ on jednak dyskontynuacji. Po raz kolejny wniosek trafił do TK w 2019 r. – złożyła go grupa 119 posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji.
We wniosku zaskarżono przepis, który stanowi, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, a także przepis doprecyzowujący tę regulację. Mowa w nim o tym, że w takich przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej.
TK wysłuchał przedstawicieli wnioskodawców – posłów PiS Bartłomieja Wróblewskiego oraz Piotra Uścińskiego, posłanki Barbary Bartuś reprezentującej Sejm oraz prokuratorów Roberta Hernanda oraz Andrzeja Stankowskiego reprezentujących Prokuratora Generalnego.
„Dyskryminacja z powodu sprawności jest nie mniej haniebna niż dyskryminacja z powodu rasy, płci czy religii” – mówił przed TK poseł Wróblewski. Podkreślał, że w przypadku zaskarżonej regulacji o usunięciu ciąży może przesądzić samo prawdopodobieństwo wady dziecka, a nie jej fakt.
Poseł przyznał, że świadomość urodzenia nieuleczalnie chorego dziecka może wywoływać „negatywne emocje”. „Nie można jednak twierdzić, że w przypadku niedopuszczalności przerywania ciąży ze względów eugenicznych prawo stawiałoby kobiecie ciężarnej wymagania, które oznaczałyby jej przedmiotowe traktowanie”- ocenił.
Zdaniem wnioskodawców można wręcz twierdzić, ze odwołujące się do ochrony kobiety uzasadnienie przerwania ciąży „ze względów eugenicznych” to tak naprawdę „zakamuflowana przesłanka społeczna”. Ta zaś – jak wskazali wnioskodawcy – została zanegowana przez TK w 1997 r.
Poseł Bartuś przekonywała zaś, że życiu ludzkiemu jako wartości konstytucyjnej przypisywane jest „pierwszoplanowe znaczenie w obrębie całego systemu wolności i praw jednostki”.
Podkreślała też, że z zasady przyrodzonej godności człowieka wynika, że ten nie powinien być traktowany przedmiotowo. „Poddanie płodu zabiegowi aborcji skutkującej jego śmiercią może być kwalifikowane właśnie jako przejaw przedmiotowego traktowania” – stwierdziła.
W podobnym tonie wypowiadał się prok. Hernand. „TK konsekwentnie stoi na stanowisku, że konstytucja chroni życie każdego człowieka, także i w fazie prenatalnej” – mówił, dodając, że już od momentu poczęcia możemy mówić o człowieku z jego przyrodzoną godnością.
Jak zaznaczyła na początku rozprawy sędzia Przyłębska, do sprawy wpłynęło kilka opinii i pism, m.in. stanowiska RPD Mikołaja Pawlaka oraz Instytutu Ordo Iuris, którzy poparli argumentację zawartą we wniosku. Pismo wyrażające dezaprobatę wobec wniosku wpłynęło ze strony posłanki Lewicy Wandy Nowickiej.
AB, PAP