• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

Czekamy na rozwój wydarzeń

Czwartek, 15 października 2020 (21:26)

Z Markiem Astem, posłem Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dzisiaj Romana Giertycha. Jak może Pan skomentować ten fakt?

– Fakt faktem, wciąż niewiele wiemy na ten temat. CBA jedynie uchyla rąbka ze śledztwa, które prowadzi. Tak czy inaczej, zatrzymanie mecenasa Romana Giertycha jest – jak można sądzić – przede wszystkim w celu złożenia przez niego wyjaśnień i dopiero po złożeniu wyjaśnień prokuratura może podjąć dalsze kroki. Nie wiemy też, jaki jest wynik zeznań, które Roman Giertych dotychczas złożył, natomiast jeśli jednak dochodzi do zatrzymania bądź co bądź znanej osoby – prawnika, adwokata, wcześniej też polityka, to oznacza, że CBA musi mieć argumenty, bez których do tego z pewnością nie doszłoby. W tle słychać o praniu brudnych pieniędzy...  

Nie tylko w tle, bo rzecznik CBA Stanisław Żaryn mówi wyraźnie o zarzutach korupcyjnych: działaniu na szkodę spółki giełdowej, przywłaszczeniu mienia i – jak Pan poseł zauważył – praniu brudnych pieniędzy.

– Mowa jest też o dużych kwotach, bo – jak słyszymy –chodzi o działania na szkodę deweloperskiej spółki giełdowej na sumę ok. 92 milionów złotych. Można zatem powiedzieć, że sprawa ma poważny charakter i cóż tu więcej komentować. Do momentu, kiedy nie zostaną postawione zarzuty, do czasu, kiedy sprawa nie znajdzie się w sądzie, trudno przesądzać o ciężarze zarzutów bądź o winie czy niewinności Romana Giertycha. Tym bardziej że do tej pory – tak przynajmniej wynika z doniesień medialnych – zarzuty nie zostały postawione.

Oprócz mecenasa został również zatrzymany Ryszard K., znany biznesmen, jeden z najbogatszych Polaków, i 10 innych osób. Można zatem powtórzyć za rzecznikiem CBA, że sprawa jest rozwojowa.

– Na pewno sprawa jest wielowątkowa, na pewno wiele też mówi fakt zatrzymania Ryszarda K. ze środowiska trójmiejskiego. Zresztą warto przypomnieć, że mecenas Roman Giertych bronił, czy też był pełnomocnikiem wielu osób, chociażby obecnie senatora Stanisława Gawłowskiego, co pokazuje, że Giertych miał bardzo silne relacje zarówno z politykami poprzednio rządzącej w Polsce partii – Platformy, jak również z biznesmenami, którzy tej partii – delikatnie rzecz ujmując – sprzyjali. Oczywiście to, że bronił, jeszcze o niczym nie świadczy, bo taka jest rola adwokata, natomiast, że bronił ludzi z jednego środowiska, to już świadczy o pewnych sympatiach. Poczekajmy jednak na rozwój wydarzeń, jakie będą dalsze kroki, dalsze działania CBA i prokuratury. Sprawa z pewnością – jak wspomniałem – ma charakter rozwojowy, skoro jest rozwojowa i na pewno tego rodzaju zatrzymanie musi budzić popłoch w szeregach osób, które były powiązane z Romanem Giertychem czy też korzystały z jego usług.

Odnosząc się do zatrzymania, mecenas Jacek Dubois mówi, że od jakiegoś czasu CBA chodziło za Giertychem, szukając haków.

– Cóż to za komentarz, w dodatku ze strony prawnika, że CBA zatrzymuje taką czy inną osobę. CBA jest instytucją, która przede wszystkim ma walczyć z korupcją, z tego rodzaju przestępstwami jak właśnie pranie brudnych pieniędzy. I jeśli wykonuje swoje obowiązki, jeśli podejmuje działania, to nie bez racji. Zdarza się bowiem, że przestępstwa tego rodzaju są powiązane z ludźmi będącymi blisko władzy albo wręcz ludźmi, którzy tę władzę sprawowali bądź sprawują. W tej sytuacji tego rodzaju komentarz w ustach adwokata jest co najmniej niestosowny. CBA już niejednokrotnie udowadniało, że nie waha się prowadzić postępowań przeciwko ludziom wywodzącym się w danym momencie spośród sprawujących władzę, jak i tych, którzy tę władzę sprawowali w poprzednich kadencjach. Dla mnie jest to rzecz zupełnie naturalna i skoro jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa czy przestępstw, to tym bardziej oczekujemy od CBA działania. I tak w tym wypadku się dzieje.

Przy czym jak dotąd nikt nie przesądza o winie.

– Dokładnie, nikt nie przesądza o winie, bo o tym ostatecznie rozstrzygnie sąd. Dzisiaj mamy informację, że także w przypadku Sławomira Nowaka sąd podjął decyzję o przedłużeniu aresztu, czyli zarzuty pod adresem byłego ministra transportu w rządzie Donalda Tuska są naprawdę mocne. Czas pokaże, jak będzie w przypadku sprawy, której dotyczy nasza rozmowa. Czy po złożeniu wyjaśnień rzeczywiście mecenas Roman Giertych znajdzie się na wolności, czy zostaną mu postawione zarzuty, a jeśli tak, to czy będzie odpowiadał z wolnej stopy, czy też zostanie wobec niego zastosowany areszt tymczasowy.

Po zatrzymaniu, zanim jeszcze rozpoczęły się przesłuchania i przeszukania, na Twitterze Roman Giertych napisał, że sprawa jest polityczna i ma przykryć nieudolne działania rządu w sprawie koronawirusa, a senator Koalicji Obywatelskiej Michał Kamiński stwierdził, że PiS zatrzymało swojego największego krytyka. Przypomnijmy, że wcześniej – po zatrzymaniu przez CBA – podobnie wypowiadał się Sławomir Nowak.

– Osoba, która się broni, ma prawo robić to w sposób, jaki uzna za stosowny. Mogę to skomentować w ten sposób, że jeśli chodzi o walkę z koronawirusem, to rząd premiera Morawieckiego nie ma potrzeby przykrywania jej czymkolwiek. Oczywiście wiemy, że sytuacja epidemiczna w Polsce jest bardzo poważna, że rzeczywiście mamy wzrost zachorowań – i na to jest bardzo zdecydowana reakcja rządu, Ministerstwa Zdrowia, jest także ciągły dostęp do informacji. Rzecznik resortu zdrowia na bieżąco informuje o sytuacji epidemicznej. Dzisiaj podczas konferencji prasowej odbywającej się po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali o nowych decyzjach.

Wiemy też, że w najbliższym czasie zostanie zwołane dodatkowe posiedzenie Sejmu w celu uchwalenia nowych regulacji prawnych, które określą zasady funkcjonowania służby zdrowia w obecnej sytuacji pandemicznej. Zatem rząd nie zamierza przykrywać czegokolwiek, wręcz przeciwnie – prowadzi otwartą politykę informacyjną. Dlatego tych dwóch spraw: mianowicie zatrzymania Romana Giertycha i Ryszarda K. oraz innych osób, w ogóle nie wiązałbym ze sobą. Widocznie postępowanie prowadzone przez CBA dojrzało do tego momentu, że należało dokonać przeszukań i odebrać wyjaśnienia, zeznania od osób, które w jakimś sensie są w to uwikłane, i to CBA uczyniło. Natomiast cały czas nie przesądzamy o tym, jak ta sprawa będzie prowadzona, na ile będzie rozwojowa, a tym bardziej nie przesądzamy o czyjejkolwiek winie. Czekamy na rozwój wydarzeń.

              Dziękuję za rozmowę.       

Mariusz Kamieniecki