Musicie od siebie wymagać
Piątek, 9 października 2020 (15:00)Z Patrykiem Czechem, przewodniczącym prezydium Krajowej Rady Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, rozmawia Małgorzata Bochenek.
30 lat temu formalnie reaktywowane zostało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Przyczynił się do tego św. Jan Paweł II.
– W 1988 roku podczas wizyty ad limina apostolorum, czyli spotkania polskich biskupów z Następcą św. Piotra, św. Jan Paweł II zwrócił się z prośbą o reaktywację KSM. Widział wielki potencjał w formacji młodego człowieka przez cnotę, naukę i pracę do służby Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Prośba Ojca Świętego została wypełniona. Trzydzieści lat temu pierwszym asystentem generalnym reaktywowanego formalnie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce został ks. prałat Antoni Sołtysik. Warto też zwrócić uwagę, że będąc metropolitą krakowskim, ks. kard. Karol Wojtyła, temu kapłanowi powierzył duszpasterstwo młodzieży w archidiecezji. I to właśnie jemu polecono misję odrodzenia KSM.
Dzisiaj KSM podejmuje wiele działań ewangelizacyjnych na przykład współtworzy emitowany w Telewizji Trwam magazyn młodzieżowy Westerplatte młodych. Jakie znaczenie ma działalność medialna w formacji młodego człowieka, w promocji KSM?
– To niezwykle ważne, że możemy współtworzyć program telewizyjny, brać w nim udział jako goście, ale mamy również możliwość, raz w miesiącu prowadzić audycję w Radio Maryja. Dla KSM-owiczów jest to bardzo istotne doświadczenie, publicznie mówimy o wartościach, którymi żyjemy na co dzień, dzielimy się świadectwem wiary. To przygotowuje nas do tego, aby zawsze z odwagą głosić Chrystusa.
Największe obecnie wyzwania przed KSM?
– Prezydium Krajowej Rady nakreśla strategię działania. Obecna ma kilka płaszczyzn, które chcemy rozwinąć i udoskonalić. Przede wszystkim dążymy do tego, aby stworzyć jeden spójny Ogólnopolski Program Formacyjny. W tym roku został wydany jego pierwszy tom „Czas na gotów!”. Materiały formacyjne poruszają tematy dotyczące nauki Kościoła, w tym odnośnie do spraw społecznych. Mówią o misji i istocie stowarzyszenia, czyli o służbie i apostolstwie. Młody człowiek musi mieć warsztat, posiadać wiedzę, aby umieć odnaleźć się w obecnej trudnej rzeczywistości, w tym ataków na Kościół, aktów profanacji. Tworzymy cyfrową platformę informatyczną, ma nam to pomóc w lepszej komunikacji i w dotarciu do wszystkich młodych ludzi. Staramy się też włączać w inicjatywy modlitewne, które są reakcją na ważne wydarzenia dla Kościoła i Ojczyzny. Zabieramy stanowiska dotyczące nurtujących nas kwestii społecznych, sprzecznych z wyznawanymi przez nas wartościami chrześcijańskimi.
Czy KSM cieszy się zainteresowaniem ze strony młodzieży?
– Do KSM na zasadzie członkostwa należy 9 tys. osób w całej Polsce, którzy są zrzeszeni w ponad 500 oddziałach. Mamy 4,5 tys. kandydatów, czyli młodych ludzi w wieku 14-15 lat, którzy rozeznają, czy chcą wejść na drogę bycia KSM-owiczem, przygotowują się, aby zasilić szeregi stowarzyszenia. Jest też ponad tysiąc seniorów, czyli osób, które mimo przekroczenia wieku przynależności do KSM, nadal chcą brać aktywny udział w życiu stowarzyszenia, z którym wkraczali w dorosłość. Dla porównania w pierwszych 15 latach od reaktywacji do KSM należało około 20 tys. osób. W dwudziestoleciu międzywojennym było 350 tys. KSM-owiczów.
W jaki sposób dotrzeć do młodych?
– KSM to służba, apostolstwo, cnota, praca, nauka, a wielu młodym ludziom nie chce się wstać z kanapy. Młody człowiek pragnie mieć wszystko natychmiast, tu i teraz, bez najmniejszego wysiłku. Jednak wciąż należy powtarzać słowa wielkiego Papieża: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Myślę, że jest to prorocze wezwanie. Najważniejsze jest zaproszenie, budowanie relacji, a następnie formacja. Chcemy, aby młodzi ludzie w KSM odnajdywali swoje miejsce. Ale musimy pamiętać, że jest to rodzaj powołania. KSM to nie piątkowy epizod, na KSM się nie chodzi, do KSM się przynależy i konieczne jest od siebie wymagać.
Pozdrowienie KSM-owicza to: Gotów! Do czego wyrażana jest gotowość?
– Nasze zawołanie zawiera się w zdaniu: Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie – Gotów! Samo słowo gotów jest formą naszego pozdrowienia. Tak jak Maryja na zaproszenie Pana Boga odpowiedziała „fiat”, my mówimy: gotów. W każdej przestrzeni, w każdej sferze życia jestem gotów na służbę Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.
Pierwsza odsłona centralnych uroczystości rocznicowych miała miejsce w ubiegły weekend w Krakowie, w miejscu gdzie odradzało się KSM. Co jeszcze znajdzie się w programie jubileuszowych obchodów?
– Główne uroczystości odbędą się jutro (10 października). W warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela złożymy kwiaty na grobie ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Chcemy od niego czerpać wzór pokory i służby oraz ukochania Ojczyzny. Uroczysta gala odbędzie się w budynkach przy katedrze warszawsko-praskiej. Po raz pierwszy zostanie wręczony Order im. ks. prałata Antoniego Sołtysika. Przedstawione zostaną kulisy filmu „Powstanie Kardynała”. Zaprezentujemy inscenizację „Kościół i Polska oczami KSM-owicza”. Uroczystej Mszy św. w katedrze św. Floriana będzie przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce, ks. abp Salvatore Pennacchio. W ramach jubileuszu od lutego trwa nowenna. Co miesiąc stowarzyszenia diecezjalne gromadzą się przed tronem Królowej Polski na Jasnej Górze, Maryi, zawierzając KSM. Ostatnie z tych czuwań, które jednocześnie zakończy obchody jubileuszu, odbędzie się 12 października.
Czy jubileusz mobilizuje do działania?
– Zakończenie obchodów rocznicowych, nie oznacza odpoczynku. Z jeszcze większym zapałem podejmiemy kolejne wyzwania. Od razu przystępujemy do trzeciej edycji akcji pomocowej „Polak z sercem”, skierowanej do rodzin pochodzenia polskiego mieszkających na Ukrainie, Białorusi i na Litwie. Czas pandemii spowodował, że musieliśmy zacząć bardzo mocno funkcjonować z działaniami formacyjnymi w przestrzeni internetu. Obecnie z zachowaniem wszelkich wytycznych rządowych wracamy do normalności, do bezpośrednich spotkań. Gotów!