Dziś w „Naszym Dzienniku”
Mglista strategia
Czwartek, 1 października 2020 (02:07)Cały czas spada liczba urodzeń w Polsce. Czy rząd ma pomysł, jak odwrócić ten niekorzystny trend?
Kryzys demograficzny w kraju się pogłębia. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszym kwartale 2020 roku w Polsce urodziło się 88 tys. dzieci. To prawie o 3 tys. mniej niż w I kwartale 2019 roku. Eksperci nie mają złudzeń – w najbliższym czasie lepiej nie będzie.
Rząd zapewnia, że ma pomysł, jak temu zaradzić. Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, informowała niedawno, że w październiku zostaną przedstawione założenia wielkiej strategii demograficznej, która miałaby pomóc poprawić dzietność w Polsce. Na razie założenia projektu trzymane są w ścisłej tajemnicy. „Prace nad dokumentem strategii dobiegają końca. Jak tylko zostaną ukończone, poinformujemy Państwa i odpowiemy na wszystkie pytania” – zdawkowo odpowiada Wydział Prasowy MRPiPS. Niewiele więcej dowiedzieliśmy się od Doroty Bojemskiej, przewodniczącej Rady Rodziny działającej przy MRPiPS. – Potwierdzam, że prace nad strategią nadal trwają. Poszczególne kwestie są jeszcze konsultowane z ekspertami. Nie znamy dokładnego terminu publikacji dokumentu, ale mam nadzieję, że będzie to wkrótce – przekazała nam Bojemska.
Z informacji, do których dotarł „Nasz Dziennik”, wynika jednak, że do pierwotnej koncepcji strategii eksperci mieli wiele uwag, dlatego konieczne było przygotowanie dokumentu niemal od początku. Czy październikowy termin jego publikacji jest zagrożony? Nie wiadomo. A jeśli nie, to czy przedstawiony dokument będzie trafnym i pomocnym drogowskazem dla działań rządowych mających na celu poprawę dzietności?
Doktor Krzysztof Szwarc, demograf, członek Rady Rodziny, podkreśla, że wprowadzenie strategii demograficznej powinno być poprzedzone rzetelnymi badaniami ankietowymi. – Dopiero na podstawie uzyskanych odpowiedzi i przeprowadzonych analiz można określić potrzeby młodych osób w kontekście dzietności – zaznacza dr Szwarc.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym