10. rocznica beatyfikacji ks. Gerharda Hirschfeldera
Poniedziałek, 21 września 2020 (17:01)19 września 2010 roku świat dowiedział się, że Kościół katolicki beatyfikował ks. Hirschfeldera. Była to pierwsza beatyfikacja kapłana pochodzącego z Kłodzka, z terenu obecnej diecezji świdnickiej.
Kiedy zimą 1932 roku ks. kard. Adolf Bertram z Wrocławia oddelegował do posługi wikariuszowskiej w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Czermnej neoprezbitera ks. Gerharda Hirschfeldera, pewnie nie podejrzewał, że wysyła tam wielkiego charyzmatyka i że dostąpi on chwały ołtarzy. Ksiądz Gerhard miał wtedy 25 lat. W Czermnej pracował przez siedem lat, a dwa następne spędził w Bystrzycy Kłodzkiej.
1 sierpnia 1941 roku władze hitlerowskie aresztowały niepokornego obrońcę młodzieży i wysłały na śmierć do jednego z najokrutniejszych obozów koncentracyjnych, do Dachau. Stało się to 1 sierpnia 1942 roku. Ksiądz Gerhard opuścił to miejsce kaźni z dymem obozowego krematorium. Świadkowie jego życia w drewniakach i w pasiaku byli pewni, że do Domu Ojca odszedł nietuzinkowy człowiek. A pośród kłębów czarnego dymu palonych ciał trudno było odróżnić, która stróżka jest jak dym z kadzidła unoszący duszę młodego kapłana prosto do nieba. Prochy spalonego w krematorium świątobliwego kapłana przysłano jego krewnemu mieszkającemu w Kudowie, ten zaś przekazał je do parafii św. Bartłomieja Apostoła, miejsca pierwszej posługi duszpasterskiej ks. Gerharda, gdzie spoczęły w grobie na przykościelnym cmentarzu.
19 września 2010 roku świat dowiedział się, że Kościół katolicki beatyfikował ks. Hirschfeldera. Była to pierwsza beatyfikacja kapłana pochodzącego z Kłodzka, z terenu obecnej diecezji świdnickiej. Dziesiątą rocznicę tego wydarzenia uczczono uroczystą Mszą św. koncelebrowaną w kościele św. Bartłomieja Apostoła w Kudowie-Czermnej pod przewodnictwem ordynariusza diecezji świdnickiej ks. bp. Marka Mendyka.
Zabierając głos na początku Eucharystii, proboszcz, ks. prałat Romuald Brudnowski, stwierdził: – Mówi się u nas, że do beatyfikacji ks. Gerhard na mocy więzów krwi był „własnością” tylko narodu niemieckiego, odtąd stał się już „własnością” nas wszystkich. Możemy się z nim modlić i po czesku, i po polsku, i w każdym innym języku.
– Potrzebujemy ks. Gerharda. Potrzebujemy jako patrona z trudem jednoczących się narodów: niemieckiego, polskiego i czeskiego. Jeszcze bardziej potrzebujemy go dla młodzieży straszliwie infekowanej przez „świetliki” udające gwiazdy – podkreślił ks. Brudnowski.
W homilii ks. bp Marek Mendyk podkreślił m.in., że „poświęcając pełnieniu dobra swój trud, wysiłek, można być po prostu cały czas bliżej Boga, nie czekając na zapłatę, która pojawi się w przyszłości, ale ona jest tu i teraz. Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Czyniąc dobrze, mamy zatem udział w dobroci i mocy samego Boga. Jestem bliżej Stwórcy. I czyż może być jeszcze większa nagroda?! Czy zatem nie warto w winnicy Bożej już od młodości, a może i wcześniej trudzić się i pracować ze względu na Pana Boga? Inni też dostaną wieczną nagrodę, ale ja już teraz jestem bliżej Boga, czyniąc dobrze, pomnażając dobro. Czy może być większa zapłata, czyż już nie dostałem o wiele więcej?!
Zdaniem kaznodziei, wyjaśnienie przypowieści, które dzisiaj przedstawia nam Jezus, możliwe jest tylko na płaszczyźnie wiary. Człowiek, który nie ma wiary albo ma słabą wiarę, nie będzie miał w sobie tej mocy, by to po prostu przyjąć i zaakceptować. Obserwujemy ludzkie postawy, patrzymy na nasz świat przez pryzmat wiary i martwimy się biernością, bezczynnością, lenistwem, obojętnością, miernotą.
– Dzisiaj zagrożeniem dla Kościoła nie są judaszowe srebrniki albo skandale, które się pojawiają. Największym zagrożeniem jest właśnie bierność, bezczynność, lenistwo, obojętność, przeciętność swoich, czyli nas, którzy tworzymy Kościół. Dzisiaj może warto po raz kolejny lub po raz pierwszy postawić sobie pytanie o to, czy staram się w ciągu całego dnia, nie czekając na dogodną okazję, aż mnie ktoś najmie, służyć Bogu, pomnażając dobro, mieć wrażliwość miłosierdzia, miłości. Nagrodą dla nas jest dobro, które mogę swoją pracą, swoim wysiłkiem pomnażać ze względu na Boga, na Chrystusa. Sam Bóg jest twoją nagrodą – podkreślił ordynariusz świdnicki.
Ksiądz biskup apelował, byśmy pomnażali dobro, służąc innym ze względu na Pana Boga i Jego większą chwałę. Tego właśnie uczył nas ks. Gerhard Hirschfelder. Na ziemi kłodzkiej wypełniał swoją kapłańską posługę. W jego życiu spełniają się słowa, które dzisiaj przypomina nam św. Paweł.
„Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele, czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk”. Niech to zatrzymanie się nad Słowem Bożym owocuje pragnieniem dobra, nie tylko pragnieniem, ale konkretnym dziełem – apelował, kończąc homilię, pasterz Kościoła świdnickiego.
Po Eucharystii ksiądz biskup poprowadził przy symbolicznym grobie ks. Gerharda modlitwę „Anioł Pański”, a przed Mszą św. zwiedził specjalną Izbę Pamięci poświęconą temu niezłomnemu kapłanowi.
W czasie jubileuszowych obchodów ogłoszono także wyniki konkursu literackiego pod tytułem: „Błogosławiony Ksiądz Gerhard Hirschfelder – obrońca młodzieży”. W kategorii utwór poetycki pierwsze miejsce zdobyła Aneta Ślemp z Goczałkowa za pracę pt. „Posłaniec Chrystusa”, a wśród opowiadań zwyciężyła Agnieszka Bułatow z Kłodzka , autorka pracy pod tym samym tytułem, co motto tego konkursu.
Marek Zygmunt