W naszym kraju wyrosły pokolenia patriotów
Czwartek, 17 września 2020 (15:36)Z Marcinem Drewą, nowym społecznym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, rozmawia Urszula Wróbel
Od kilku dni jest Pan społecznym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Za co został Pan doceniony?
Myślę, że zadecydowało moje zaangażowanie w liczne społeczne przedsięwzięcia, a także praca w samorządzie. Byłem m.in. prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, wiceprezesem oddziału Caritas przy parafii Chrystusa Króla i bł. Alicji Kotowskiej w Wejherowie. Dzięki moim staraniom zorganizowano konkurs wiedzy o historii Wejherowa, Dzień Dziecka „Olimpiadę Uśmiechu” czy charytatywne kolędowanie „Festiwal Serc” w Wejherowie oraz Motocyklowy Rajd Piaśnicki. Zależy mi na tym, aby ludzie dowiedzieli się o martyrologii Lasu Piaśnickiego, czyli wymordowaniu przez Niemców w Lesie Piaśnickim kilkunastu tysięcy Polaków, których szczątki leżą nadal nieodnalezione na wejherowskiej ziemi. Wspólnie z filmowcami z Warszawy stworzyłem film dokumentalny „Piaśnica. Golgota Pomorza” ukazujący tę straszną zbrodnię. Obraz został wyświetlony w kilkudziesięciu miejscach w całym kraju. Ponadto, w latach 2014-2018 byłem wiceprzewodniczącym Rady Miasta Wejherowa.
Cały czas współpracuję też z Dziełem Pomocy „Ad Gentes” w Warszawie, w którym kieruję Misyjnym Domem Formacyjnym w Jastrzębiej Górze. Jako pracownik Komisji Misyjnej Episkopatu Polski organizuję przyjazdy Polaków ze Wschodu, konkretnie z Litwy, Ukrainy czy Białorusi.
Za pracę społeczną został Pan już wcześniej uhonorowany.
To prawda. W tym roku otrzymałem medale Milito Pro Christo i Zasłużony dla Obrony Terytorialnej. A trzy lata temu odznaczono mnie Krzyżem za Wybitne Zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.
Czym zajmuje się człowiek prezydenta?
To jest działanie na różnych płaszczyznach. Po pierwsze, to zarazem najbardziej zaszczytne zajęcie, reprezentowanie pana prezydenta „na zewnątrz”, czyli podczas uroczystości, wydarzeń kulturalnych, patriotycznych, religijnych. Wtedy najczęściej odczytuje się list od pana prezydenta. Oprócz tego jest też składanie wieńców, listów gratulacyjnych, odznaczeń.
Po drugie, to działanie dla prezydenta, czyli stały z nim kontakt. Jest się więc człowiekiem prezydenta w różnych strukturach, należy się do jego drużyny.
Takie oczekiwania wyraził wobec Pana prezydent Andrzej Duda?
Pan prezydent oczekuje stałego, ścisłego kontaktu ze mną. Jestem teraz jego reprezentantem w samorządzie, w całym regionie pomorskim. Dzięki mnie prezydent będzie wiedział, w jakich miejscach być, w czym warto uczestniczyć, w jakie inicjatywy się angażować. Mam reprezentować go godnie i być z nim w stałym kontakcie. To bardzo ważne.
Na co będzie Pan się starał zwrócić uwagę prezydenta?
Chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że będę starał się zwracać szczególną uwagę na to, czym się zajmowałem od zawsze, czyli działalność upamiętniającą wydarzenia historyczne, a także ważne akcje społeczne. Zależy mi na tym, aby pan prezydent, za pośrednictwem mojej osoby, był widoczny. Jest to tym bardziej ważne, że przecież Pomorze to duży i trudny region. Cieszę się, że mogę się tak konkretnie i dosłownie przysłużyć do promocji wartości, którym hołduję i które są także bliskie naszemu prezydentowi.
Jak – Pana zdaniem – powinna wyglądać polityka historyczna naszego kraju?
Na pewno musi ona być prowadzona odpowiedzialnie, tzn. opowieść o Polsce musi być oparta na prawdzie historycznej. Tak też się dzieje. Bardzo ważne jest, abyśmy mówili o historii nie z poczuciem wstydu, zażenowania, bo przecież Naród Polski, zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnie stulecia, nie ma się za co wstydzić. A wręcz odwrotnie. Musimy pokazywać innym, że to z naszego kraju wyrosły całe pokolenia Polaków patriotów, ludzi dzielnych i bohaterskich, którzy bez zastanowienia potrafili bronić wartości chrześcijańskich i europejskich. Oczywiście, trzeba piętnować to, co było złe, bo takie przypadki również się zdarzały, ale to nie powinno nam przesłonić prawdy o bohaterstwie Polaków.
W każdej epoce mamy przykłady patriotów, na których mogą się dziś wzorować młodzi ludzie.
Oczywiście. Nie możemy mówić wyłącznie o historii XX i XI w., bo dla przetrwania Narodu Polskiego były ważne różne wydarzenia na przestrzeni wielu stuleci. Pamiętajmy więc o bohaterach Powstania Styczniowego, Listopadowego, Kościuszkowskiego. Pamiętajmy również o bohaterach II Rzeczypospolitej, którzy budowali państwo polskie. Z kolei II wojna światowa to prawdziwy posiew bohaterstwa i męczenników. Polacy w tym czasie byli niezwykle uciemiężonym Narodem, w którym było wielu cichych bohaterów, także tych poległych w Lesie Piaśnickim. Również po wojnie nie brakowało walecznych ludzi, którzy zabiegali o to, aby Polska stała się znów państwem niepodległym. Tych wszystkich należy dziś przedstawiać młodym Polakom i robić to odpowiedzialnie i uczciwie.