• Niedziela, 27 września 2020

    imieniny: Wincentego, Amadeusza

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Rolnicy nie będą milczeć

Środa, 16 września 2020 (02:07)

Prezydium Rady Krajowej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” domaga się, by Sejm wycofał z procedowania „Piątkę dla zwierząt”

Rolnicy i organizacje rolnicze planują dziś protest pod warszawską siedzibą PiS. Ich sprzeciw budzi proponowana przez Zjednoczoną Prawicę „Piątka dla zwierząt”, która oznacza duże zagrożenie dla polskich gospodarstw. Do Warszawy przyjadą m.in. hodowcy i producenci bydła mięsnego, wołowiny, drobiu i zwierząt futerkowych, a także pszczelarze. Sprawa jest pilna, bo „Piątką” dziś zajmą się parlamentarzyści. – Projekt został złożony i już na tym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie. Będziemy dyskutować i zobaczymy, co te dyskusje przyniosą – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Robert Telus (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Zdecydowanie krytycznie do projektu ustawy podeszły organizacje rolnicze. – Rolnicy te propozycje przyjęli bardzo źle – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Edward Kosmal, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Województwa Zachodniopomorskiego. Nasz rozmówca tłumaczy, że skoro w projekcie mówi się o potrzebie ochrony zwierząt, to wskazywałoby to, jakoby rolnicy krzywdzili obecnie zwierzęta. – Rolnicy o swoje zwierzęta dbają, bo z nich żyją. Obawiają się także nasilenia działań ze strony tzw. zielonych ekoterrorystów, którzy już obecnie, nie licząc się z nikim, nachodzą gospodarstwa. Skarżą się również, że są terroryzowani dronami latającymi nad gospodarstwami, gdzie prowadzona jest hodowla – zaznacza nasz rozmówca. Przypomina, że rolnicy chcą dialogu. – Chcemy rozmawiać o sprawie poprawy dobrostanu zwierząt, ale te zapisy w ustawie są w tej formie nie do przyjęcia. Polska wieś w tej chwili czuje się oszukana – akcentuje przewodniczący Kosmal. Zwraca również uwagę, że ograniczenie możliwości uboju rytualnego to poważny cios w hodowców produkujących mięso na eksport. – Do tego udzielenie dodatkowych uprawnień organizacjom ekologicznym do wchodzenia do gospodarstw to zamach na wolność rolnika. Nie damy ekoterrorystom wchodzić do naszych gospodarstw. Jedynymi uprawnionymi do tego osobami są lekarz weterynarii i prokurator – zaznacza przewodniczący zachodniopomorskiej rolniczej „Solidarności”.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski