• Sobota, 26 września 2020

    imieniny: Justyny, Damiana, Kosmy

Pandemia przybiera na sile

Poniedziałek, 7 września 2020 (11:46)

Lekarze we Francji ostrzegają, że epidemia COVID-19 ponownie szybko rozprzestrzenia się w tym kraju, a dyrekcje szpitali informują o coraz większym obłożeniu placówek, w tym o wzroście liczby pacjentów z koronawirusem na oddziałach reanimacji.

„Mamy 30-procentowy wzrost liczby przypadków tygodniowo, 15-procentowy wzrost liczby hospitalizacji. Jeśli tendencja utrzyma się, to w grudniu dojdziemy do krytycznej sytuacji w kilku regionach Francji” – ostrzegł w niedzielę epidemiolog Antoine Fontanet, występując w telewizji LCI.

Szpitale w Marsylii oraz departamencie Delta Rodanu informują o dużej liczbie pacjentów chorych na COVID-19. W lokalnych szpitalach z 70 łóżek, jakie na ich oddziałach intensywnej terapii przeznaczono dla pacjentów z koronawirusem, zajętych jest już obecnie od 65 do 67.

W ciągu ostatnich siedmiu dni hospitalizowano 1704 chorych, w tym 288 ciężkich przypadków. O ile latem na COVID-19 byli hospitalizowani głównie pacjenci w wieku 20-40 lat, obecnie są to ponownie głównie osoby starsze – wskazują lekarze z marsylskich szpitali.

W ciągu trzech ostatnich dni zdiagnozowano we Francji około 25 tys. nowych przypadków koronawirusa; prawie 9 tys. w piątek (najwięcej od początku epidemii), około 8,5 tys. w sobotę oraz ponad 7 tys. w niedzielę.

Inne wskaźniki również niepokoją epidemiologów; w ciągu 24 godzin wykryto 58 nowych ognisk koronawirusa, łącznie jest ich 528, w tym 214 w domach opieki.

Nadal rośnie również odsetek osób z pozytywnym wynikiem testów na koronawirusa; w zeszłym tygodniu wynosił on jeszcze 4,3 proc. a w niedzielę już 4,9 proc.

Tygodniowo we Francji przeprowadza się między 800 tys. a 1 mln testów na SARS-CoV-2. Sektor opieki zdrowotnej wydaje na ten cel 250 tys. euro miesięcznie, co – jak wskazują eksperci – jest coraz poważniejszym obciążeniem dla zadłużonej służby zdrowia.

Liczba ofiar śmiertelnych od początku epidemii COVID-19 we Francji wynosi obecnie 30 701.

Władze medyczne zakwalifikowały we Francji 28 departamentów do tzw. czerwonej strefy o wysokim stopniu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Paryż i Delta Rodanu znajdują się w tej strefie już od 14 sierpnia. Wśród zakwalifikowanych są również duże miasta, jak Lille, Rouen, Hawr, Strasburg i Dijon.

Tymczasem minister zdrowia Olivier Véran zaproponował w sobotę, aby skrócić okres 14-dniowej kwarantanny dla osób, które miały kontakt z chorym na COVID-19 z uwagi na uciążliwość tego przepisu.

We Francji trwa również spór prawników dotyczący wprowadzania obowiązku noszenia maseczek na ulicach i w otwartej przestrzeni publicznej, na co decyduje się coraz więcej samorządów. W niedzielę Rada Stanu uznała, że nakaz noszenia masek wprowadzony przez lokalne władze w Lyonie i Strasburgu jest uzasadniony.

JG, PAP