• Piątek, 22 maja 2026

    imieniny: Wiesławy, Heleny, Julii

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Maseczki poza kontrolą

Czwartek, 3 września 2020 (02:07)

Czy możliwe jest dopilnowanie, by uczniowie prawidłowo użytkowali maseczki?

GIS nie wydał konkretnych zaleceń w tej sprawie. Nauczyciele zostali z tym problemem sami. Pomimo że nie wprowadzono obowiązku noszenia maseczek w szkołach, to wielu dyrektorów na takie rozwiązanie się zdecydowało. – W naszej szkole w czasie przerw i w szatni wszyscy uczniowie zakrywają nos i usta. Wprowadziliśmy taki nakaz ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Lidia Kołakowska, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Halinowie. W placówce (nie licząc przedszkola) jest ponad 900 uczniów. – Ze względu na tak dużą liczbę dzieci nie mogliśmy zagwarantować, że np. w czasie przerw zachowany zostanie bezpieczny dystans – argumentuje.

Główny Inspektor Sanitarny przypomina jednak, że należy dopilnować, aby maseczki, zamiast chronić, nie były źródłem dodatkowych zakażeń. – Nieprawidłowo noszone i źle przechowywane maseczki nie tylko nie uchronią nas przed zachorowaniem na koronawirusa, a nawet mogą być niebezpieczne dla zdrowia – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.

Potwierdza to prof. Włodzimierz Gut, wirusolog. – Trzeba pamiętać, że gdy wprowadza się zarządzenie noszenia maseczek w szkole, należy jednocześnie określić warunki, w jakich będzie się je nosiło – zauważa prof. Gut. Konieczna jest również, jego zdaniem, analiza dotycząca zasadności wprowadzonych obostrzeń. – Jeśli nikt nie będzie wymagał i nikt nie będzie przestrzegał regulaminu właściwego zachowania, to takie rozporządzenie mija się celem – zauważa wirusolog.

Obawy związane z prawidłowym użytkowaniem maseczki przez dzieci zgłaszali nam zaniepokojeni rodzice, m.in. pani Monika z Warszawy. Szkoła, do której uczęszczają jej dzieci, zdecydowała o obowiązku noszenia maseczek w czasie przerw. – Przez wiele miesięcy uczyłam swoje dzieci, jak należy prawidłowo używać maseczek ochronnych. Mam nadzieję, że w szkole nauczyciele również będą tego pilnować. Zanieczyszczone maseczki to przecież żadna ochrona, a wręcz dodatkowa okazja do przenoszenia różnych zarazków – wyraża swe zaniepokojenie w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Szkoły rozumieją dylematy rodziców i w regulaminach przygotowanych na podstawie wytycznych MEN, MZ i GIS zapewniają, że nauczyciele kontrolują sposób użytkowania maseczek. – W szkole są wzmożone dyżury naszych pracowników. Każdy z nich czuwa i pilnuje każdego ucznia, aby prawidłowo nosił i przechowywał maseczkę. Oczywiście rzeczą podstawową jest częsta dezynfekcja rąk. Ważne, aby wykonywać ją m.in. przed założeniem czy zdjęciem maseczki – wyjaśnia Lidia Kołakowska.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel