• Niedziela, 27 września 2020

    imieniny: Wincentego, Amadeusza

Po zwycięstwa

Poniedziałek, 31 sierpnia 2020 (14:28)

Hubert Hurkacz i Magda Linette już dziś rozegrają swe mecze w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open – i powinni bez większych problemów je wygrać.

US Open 2020 to turniej inny niż wszystkie wcześniejsze odbywające się na kortach Flushing Meadows. Stanął po znakiem zapytania, gdy z powodu pandemii koronawirusa przerwano tenisowy sezon, odwołując przy okazji imprezę za imprezą. Organizatorzy nowojorskich zmagań nie wyobrażali sobie jednak, aby mogło ich zabraknąć w kalendarzu i ich starania przyniosły oczekiwany finał. Podczas gdy tegoroczny Wimbledon odwołano, a French Open przesunięto na jesień, US Open pozostało, acz oczywiście w takich a nie innych ramach i formule, determinowanych przez pandemię. Organizatorzy wprowadzili wiele zakazów i restrykcji. Uczestnicy zmagań zamieszkali w hotelu „bańce”, posiłki spożywają w pokojach, na korty są przewożeni, wszystko po to, by ograniczyć do minimum kontakt ze światem zewnętrznym. Są też regularnie badani na obecność koronawirusa. Zamknięto trybuny, co oznacza, że po raz pierwszy turniej toczyć się będzie bez kibiców. To jednak kroki niezbędne, bo w ogóle mógł się odbyć.

Nie każdego taki reżim jednak przekonał. Jedni uznali, iż podróż do Nowego Jorku będzie zbyt niebezpieczna, drudzy nie zgodzili się na tak restrykcyjne przepisy. Ze startu zrezygnowali mający bronić tytułu Kanadyjka Bianca Andreescu oraz Hiszpan Rafael Nadal. Wycofały się dwie najlepsze tenisistki rankingu, Australijka Ashleigh Barty i Rumunka Simona Halep oraz Ukrainka Jelina Switolina (5.), Holenderka Kiki Bertens (7.) i Szwajcarka Belinda Bencic (8.). Z wielkich nazwisk tenisa, nie zagrają również Łotyszka Jelena Ostapenko i Rosjanka Swietłana Kuzniecowa. Zabraknie też utytułowanych tenisistów, przede wszystkim Szwajcarów Rogera Federera i Stana Wawrinki, nie wystąpią też Francuz Gael Monfils, Australijczyk Nick Kyrgios oraz Japończyk Kei Nishikori. Federer, wyjaśnijmy, nie przyjechał do Nowego Jorku, gdyż poddał się operacji kolana i cały obecny sezon spisał na straty (albo inaczej – poświęcił na leczenie).

Z absencji gwiazd skorzystali inni, np. Linette, która po raz pierwszy w karierze została rozstawiona w Wielkim Szlemie. W US Open zagra w numerem 24. podobnie zresztą jak Hurkacz. Oboje na kortach pojawią się już dziś – i mamy prawo oczekiwać pozytywnych wiadomości. Rywalką poznanianki będzie bowiem Maddison Inglis, zajmująca 119. miejsce w rankingu. Australijka do tej pory w Wielkim Szlemie zagrała tylko jeden mecz, zwykle występuje w imprezach niższej kategorii. Z kolei Hurkacz zagra z Niemcem Peterem Gojowczykiem, który zapowiadał się na niezłego tenisistę, ale obniżył noty i obecnie plasuje się na 126. pozycji w świecie.

Pozostali polscy singliści – Iga Świątek, Katarzyna Kawa i Kamil Majchrzak – zainaugurują swe występy jutro. Majchrzak miał pierwotnie zagrać ze znanym Francuzem Benoitem Paire, ale stwierdzono u niego zakażenie koronawirusem – stąd rywalem naszego reprezentanta będzie Hiszpan Marcel Granollers.

Piotr Skrobisz