Dziś w „Naszym Dzienniku”
Mgliste zarzuty
Wtorek, 25 sierpnia 2020 (02:07)Jakie są prawdziwe powody odwołania łódzkiego kuratora oświaty?
Wojewoda łódzki podał wczoraj przyczyny odwołania Grzegorza Wierzchowskiego, kuratora oświaty. Zapewnił, że decyzja w tej sprawie została podjęta już w połowie miesiąca. Nikt jednak wcześniej nie zgłaszał żadnych wątpliwości co do pracy kuratora. – Pan wojewoda nie spotkał się ze mną ani razu i nie omówił spraw oświaty od 9 miesięcy, od kiedy jest wojewodą. Na moje pisma z prośbą o interwencję w różnych sprawach też nie reagował. Nie było żadnej takiej rozmowy i nie zgłaszał zastrzeżeń do mojej pracy – zapewnia Grzegorz Wierzchowski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Co więcej, kilka dni temu Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej, widział się i rozmawiał z kuratorem z Łodzi, ale nie wspomniał, że ma jakiekolwiek zastrzeżenia do jego pracy. – Pan minister nie sformułował żadnych zarzutów wobec mnie, żadnych uwag w stosunku do mojej pracy czy do sytuacji w województwie – mówi Wierzchowski.
Zdaniem dr. Andrzeja Mazana, pedagoga, sytuacja ta jest bardzo nieklarowna i niespójna. – To oburzające, w jaki sposób kończy się współpracę z człowiekiem, co do którego nie zgłasza się wcześniej żadnych uwag. Tym bardziej że w tle jest jego silna walka z LGBT w obronie dzieci.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym