Dziś w „Naszym Dzienniku”
Powstrzymać groźbę głodu
Czwartek, 20 sierpnia 2020 (02:03)Polska ratuje Libańczyków. Dziś z Wrocławia wylatuje wojskowy samolot z pomocą dla zniszczonego Bejrutu.
Trwający od miesięcy kryzys ekonomiczny i emigracyjny w Libanie dramatycznie pogłębił się wskutek niedawnego wybuchu w stolicy kraju. Ofiary i ich rodziny borykają się m.in. z problemem braku dachu nad głową i groźbą głodu nie tylko w Bejrucie. Potrzeby są kolosalne. – Dzięki ofiarności darczyńców mogliśmy bardzo szybko zorganizować pomoc dla Libanu. Odpowiedź Polaków na apel o konieczne wsparcie była imponująca. Dzięki niej możemy już dzisiaj dzielić się darem serca z cierpiącym Libanem. Ludzie odpowiedzieli bardzo hojnie. Jesteśmy wdzięczni za każdy grosz, skala potrzeb jest niewyobrażalna – podkreśla ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP).
Jeszcze dziś do Libanu z Polski dotrze drogą powietrzną transport z pomocą humanitarną. Pomoc zorganizowało PKwP we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Na pokładzie wojskowego samolotu startującego z lotniska we Wrocławiu znalazły się środki higieniczne, żywność, leki. Zostaną one przekazane mieszkańcom Bejrutu, którym brakuje praktycznie wszystkiego.
Świat obiegają zdjęcia, nagrania obrazujące cierpienie mieszkańców Bejrutu, w tym tych najsłabszych, czyli dzieci, kobiet, starców. Niezmiernie istotna jest pomoc materialna, ale równie ważne jest pokazanie Libańczykom naszej solidarności z nimi.
– Lecimy tam też po to, aby oprócz darów materialnych ofiarować im dar solidarnej obecności, szczególnie chrześcijanom, bo najbardziej zniszczona dzielnica w Bejrucie była zamieszkana głownie przez nich. Muszą wiedzieć, że nie są sami, że nasza pomoc będzie długofalowa. Chcemy dać im nadzieję – mówi ks. prof. Waldemar Cisło.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym