• Niedziela, 27 września 2020

    imieniny: Wincentego, Amadeusza

Paixão najbliżej „Klubu 100”

Środa, 19 sierpnia 2020 (19:23)

Napastnik Lechii Gdańsk Flávio Paixão w nowym sezonie piłkarskiej ekstraklasy będzie miał szansę dołączyć do elitarnego „Klubu 100”. Z wciąż „czynnych” piłkarzy najwyższej klasy rozgrywkowej, nie ma w nim już nikogo.

Ostatnim był Paweł Brożek. Legenda Wisły Kraków, jedna z ikon tego klubu, człowiek, który w trakcie swej przygody z ekstraklasowymi boiskami zdobył aż 149 bramek. Choć zapewne kusiło go, by dobić do „150”, po zakończeniu poprzedniego sezonu powiedział „pas” i zakończył bogatą w sukcesy, piękną karierę. 149 trafień to ósmy wynik w klasyfikacji wszech czasów „Klubu 100”, klubu, zrzeszającego piłkarzy, którzy w najwyższej klasie rozgrywkowej strzelili 100 lub więcej goli. Takich osób jest obecnie 31. Tuż przed Brożkiem znajduje się inna ze sław Wisły, Kazimierz Kmiecik, mający na koncie 153 bramki. Prowadzi, niezagrożenie, Ernest Pohl, który pokonał bramkarzy rywali aż 186 razy. Podium uzupełniają Lucjan Brychczy (182) i Tomasz Frankowski (168).

Co ciekawe, wciąż kariery nie zakończył piłkarz, który w ekstraklasie strzelił 120 bramek i plasuje się w klasyfikacji wszech czasów na wysokim 14. miejscu. To Marcin Robak. 37-letni napastnik gra jednak w Widzewie Łódź, który w minionym sezonie wywalczył awans do pierwszej ligi.

Spośród „czynnych” ekstraklasowców, najbliżej „Klubu 100” znajduje się obecnie Flávio Paixão. 36-letni zawodnik Lechii dla tego klubu, jak również dla Śląska Wrocław, zdobył do tej pory 80 bramek. Do granicy stu dzieli go zatem równe 20, sporo, ale Portugalczyk to piłkarz, po którym wieku nie widać i który skuteczności nie stracił. W poprzednim sezonie zdobył 14 goli, do tego dorzucił pięć w Pucharze Polski. Dlaczego zatem nie miałby w rozpoczynających się jutro kolejnych rozgrywkach nie trafić, przykładowo, 20 razy?

Trzej ostatni królowie strzelców ekstraklasy byli obcokrajowcami i zdobywali solidarnie po 24 bramki. To Hiszpanie Carlitos (sezon 2017/18) i Igor Angulo (2018/19) oraz Duńczyk Christian Gytkajer (2019/20). Nowemu królowi będzie jednak o tyle trudniej, iż kolejna kampania liczyć będzie o siedem kolejek mniej niż w latach minionych – równe 30. A to oznacza, iż ubędzie wiele okazji do poprawiania strzeleckiego dorobku.

Piotr Skrobisz