Silny Śląsk, silna Polska
Sobota, 15 sierpnia 2020 (19:56)– Nie ma silnej Polski bez silnego Śląska – mówił dziś w Chorzowie premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości setnej rocznicy wybuchu II Powstania Śląskiego.
Ocenił, że najtrwalszym pomnikiem powstańców i obrońców Ojczyzny w 1920 r. jest „pomnik wielkiej Polski z silnym, wspaniałym Śląskiem”.
Na kilka dni przed setną rocznicą wybuchu II Powstania Śląskiego szef rządu uczestniczył w otwarciu skweru 100-lecia Powstań Śląskich w Parku Śląskim w Chorzowie, Apelu Powstańczym oraz odsłonięciu i poświęceniu pamiątkowego obelisku. Monument upamiętnia – jak głosi umieszczona tam tablica – „mężnych i wytrwałych śląskich patriotów, którzy podczas zrywów zbrojnych w latach 1919, 1920, 1921 wywalczyli powrót części Górnego Śląska w granice wolnej Polski”.
Powstania Śląskie – w nawiązaniu do Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą – premier nazwał „Cudem nad Rawą”, rzeką płynącą przez Katowice.
– Młode, nieokrzepłe jeszcze państwo polskie, które musiało walczyć na niemal wszystkich swoich granicach, nie dawało zbyt wielkiej nadziei na przetrwanie, a Niemcy, mimo że przegrały I wojnę światową, starały się to wrażenie potęgować – że Polska to domek z kart, który się rozpadnie – opisywał ówczesne realia Morawiecki, wyrażając szacunek dla „odwagi, męstwa i poświęcenia” powstańców śląskich.
– Nie było łatwo walczyć o Polskę wtedy, kiedy u wrót stolicy stały bolszewickie zagony i kiedy komuniści wydawali się niezwyciężeni. To wtedy właśnie po raz drugi lud śląski chwycił za broń – dodał premier. Ocenił, że Ślązacy ani przez moment nie zwątpili w odradzające się państwo polskie.
W swoim wystąpieniu szef rządu nawiązał m.in. do postaci powstańczego przywódcy Wojciecha Korfantego i przypomniał, że w ubiegłym roku po długich staraniach w Warszawie stanął pomnik tego polityka i śląskiego przywódcy zaliczanego do grona ojców polskiej niepodległości.
– Dzisiaj Wojciech Korfanty mówi nam nie tylko: pamiętajcie o tamtym dziele; ale mówi nam również o tym, że nie ma silnej Polski bez silnego Śląska. Bo kiedy symbolem XIX, XX wieku [...] była szabla i karabin, to symbolami współczesności niech będą silny, nowoczesny przemysł, nowoczesne technologie, silne państwo – powiedział premier.
– Myślę, że o takim państwie marzyli powstańcy śląscy, o takim państwie marzyli obrońcy Warszawy, obrońcy Polski przed nawałą bolszewicką w 1920 roku. Wspominając ich wszystkich, z wdzięcznością wybudujmy im pomnik, o jakim marzyli – pomnik wielki, trwały, trwalszy od spiżu – pomnik wielkiej Polski z silnym, wspaniałym Śląskiem; Polski, która jest dobrym, sprawiedliwym i dumnym domem dla wszystkich – mówił szef rządu.
Morawiecki przypomniał też postać katowickiego lekarza dr. Andrzeja Mielęckiego, zabitego przez niemiecką bojówkę 17 sierpnia 1920 r. W Katowicach doszło wówczas do zamieszek. Francuscy żołnierze patrolujący miasto oddali strzały do bojówek demolujących polskie sklepy. Kiedy doktor Mielęcki chciał udzielić pomocy rannym Niemcom, zaatakowali go niemieccy bojówkarze. Potem już rannego wyciągnęli z ambulansu wiozącego go do szpitala. Skatowane ciało wrzucili do Rawy. Tragiczna śmierć lekarza przyśpieszyła wybuch II Powstania.
– Iskrą zapalną stało się zamordowanie doktora Andrzeja Mielęckiego, wspaniałego śląskiego i polskiego patrioty, który zresztą opatrywał rany Niemców, którzy zaatakowali Międzysojuszniczą Komisję Plebiscytową. Opatrywał rany Niemców – zabity przez niemieckie bojówki – powiedział Mateusz Morawiecki. Przypomniał również postać innego dotkliwie pobitego lekarza – doktora Henryka Jarczyka.
– Ślązacy powiedzieli dość i sformułowali jasne postulaty: że policja plebiscytowa musi być mieszana, a winni tych napadów muszą być ukarani. I po kilku dniach udanych walk ci odważni, młodzi i młodzi duchem powstańcy odnieśli sukces – przypomniał premier.
– To wielkie dzieło, dzięki któremu istnieje dzisiaj Polska – bo wątpię, czy by przetrwała bez Śląska również II Rzeczpospolita; wątpię, czy tak, a nie inaczej potoczyłyby się nasze późniejsze losy – ocenił szef rządu.
JG, PAP