• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Za przykładem św. Maksymiliana

Sobota, 15 sierpnia 2020 (10:34)

Tegorocznym uroczystościom odpustowym sprawowanym wczoraj we wrocławskiej parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego przewodniczył metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Zabierając głos na początku Mszy św., proboszcz ks. prał. dr Czesław Majda podkreślił, że ten odpust jest  szczególnym dniem: nie tylko dniem imienin, ale także dniem urodzin tej wspólnoty, bowiem 14 sierpnia 1982 roku ogłoszono dekret erygujący tę wspólnotę na wrocławskim osiedlu Gądów, a ówczesny metropolita wrocławski  ks. abp Henryk Gulbinowicz powierzył tworzenie tej parafii. – Wspólnie w parafianami wybudowaliśmy świątynię, którą w 1997 roku pobłogosławił osobiście Ojciec Święty Jan Paweł II, a w czasie 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego  świątynia została konsekrowana – wskazywał.

W homilii ks. abp Mokrzycki, nawiązując do trwającego stanu epidemicznego, wskazał, że powoduje on szereg utrudnień. Wielu ludzi, obawiając się o swoje zdrowie, pozostając w domach, nie utrzymuje kontaktu z rodziną, przyjaciółmi, nie uczestniczy w życiu swojej wspólnoty  parafialnej.

– Nie można i nie należy się dziwić takiemu zachowaniu. Dlatego tym bardziej witam was i dziękuję za obecność na tej odpustowej Liturgii. Taka postawa świętowania jest bardzo bliska św. Maksymilianowi. Przecież  to on – jak mało kto – podjął ludzkie brzemię i oddał swoje życie, aby bardzo konkretny człowiek, Franciszek Gajowniczek, mógł zdjąć ciężar z ramion swojej rodziny, gdy jako wolny człowiek powrócił do swojego domu, przeżywszy piekło Auschwitz. Dzięki św. Maksymilianowi wrócił on do swojej rodziny i jest najdoskonalszym dowodem miłości, o którym Jezus powiedział: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś swoje życie oddaje za przyjaciół swoich”. – Dlatego zachęcam, abyśmy dzisiaj ogarnęli swoją modlitwą wszystkich, prosząc Boga przez wstawiennictwo św. o. Maksymiliana o zachowanie w sercach i czynach tej najwyższej wartości, jaką jest miłość. To ona pozwala każdemu wierzącemu dojść do spełnienia się słów z Księgi Mądrości: „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka”. Jestem przekonany, że te słowa były również dla św. Maksymiliana nadzieją i drogowskazem, gdy podjął śmierć głodową za ojca rodziny i gdy w celi śmierci przygotowywał współwięźniów na spotkanie z Bogiem w wieczności. Niech zatem w tym trudnym czasie ożywi się wśród nas duch miłości, a wraz nim niech nasza wiara stanie się bardzo konkretnym czynem miłości wobec siebie, bliźnich, Ojczyzny i Boga.

Ksiądz arcybiskup wskazał, że znakiem  tego odpustu i czasów, w jakich żyjemy, jest 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II. – Św. Maksymilian był dla naszego Papieża ważną osobą. Kanonizacja św. Maksymiliana miała ogromne znaczenie dla Papieża i Polaków. Nie chodziło tu tylko o więź emocjonalną z osobą o. Kolbego. Wszystko, co było związane z tą postacią, miało dla Jana Pawła II przede wszystkim wymiar symboliczny. Dotykało dziejów Narodu uciemiężonego i przez wieki sukcesywnie niszczonego, a przecież ciągle się odradzającego. Maksymilian Kolbe był częścią dziedzictwa duchowego swojej Ojczyzny. Jest on głęboko wpisany w historię Polski XX stulecia, historię Narodu i Kościoła. Jego świętość rośnie wraz z tą historią – akcentował.

Mówiąc o przesłaniu św. Maksymiliana dla Polaków, ks. abp Mokrzycki wskazał, że „ukazuje on wartość życia ludzkiego, która w niczym się nie umniejsza nawet wtedy, gdy zdaje się triumfować nienawiść i pogarda człowieka, ponieważ tylko Bóg ma nad nim władzę”.

– Ten świat woła więc z całą syntezą swojego męczeństwa o konsekwentne poszanowanie praw człowieka, także praw Narodu. Bo przecież był synem Narodu, którego prawa straszliwie pogwałcono. Idźmy za przykładem św. Maksymiliana i nieśmy światu prostą drogę, którą w duchu św. Franciszka on niósł światu, a dzisiaj to my, podejmując tę drogę, chciejmy wołać: „O Panie, uczyń z nas narzędzia Twoje, abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść, wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda, jedność tam, gdzie panuje rozłam, prawdę tam, gdzie panuje zło, wiarę tam, gdzie panuje zwątpienie, nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz, światło tam, gdzie panuje mrok, radość tam, gdzie panuje smutek. Spraw, abyśmy mogli nie tyle szukać pociechy, ile przede wszystkim dawać, nie tyle szukać zrozumienia, ile rozumieć, nie tyle szukać miłości, ile kochać. Albowiem dając – otrzymujemy, wybaczając – zyskujemy wybaczenie, a umierając – rodzimy się do wiecznego życia – apelował, kończąc homilię ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

 

Marek Zygmunt