• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Dziękczynienie za wstawiennictwo i opiekę Świętej Filomeny

Niedziela, 9 sierpnia 2020 (18:29)

W Gniechowicach znajduje się jedyne w Polsce  sanktuarium pod wezwaniem Świętej Filomeny. Coroczny odpust gromadzi wielu wiernych z całego kraju.

– 8 marca ubiegłego roku szedłem chodnikiem i w pewnym momencie z całym impetem wleciał na mnie od tyłu młodych chłopak. Byłem reanimowany przez pogotowie ratunkowe. W szpitalu stwierdzono prawostronne pęknięcie czaszki z wylewem. Żonie powiedziano, żeby się już ze mną pożegnała. Przez tydzień byłem w śpiączce. W tym czasie nawiedzał mnie mój proboszcz i namaszczał olejem Świętej Filomeny. Dwa dni po wybudzeniu ze śpiączki wyszedłem do domu. Swoje uzdrowienie zawdzięczam  wstawiennictwu Świętej Filomeny. Cały czas noszę przy sobie jej obrazek i go całuję – powiedział „Naszemu Dziennikowi” pan Marcin, mieszkaniec Gniechowic.

Właśnie w tej podwrocławskiej miejscowości znajduje się jedyny w Polsce kościół pod wezwaniem Świętej Filomeny, podniesiony w ubiegłym roku do tytułu sanktuarium. Rokrocznie sierpniowe uroczystości odpustowe gromadzą w tej świątyni wiernych, pielgrzymów nie tylko z tych okolic, ale również z wielu innych regionów naszego kraju. Tak też było mimo epidemii koronawirusa i w tym roku. Do gniechowickiego sanktuarium przybyli pątnicy m.in. z Krakowa, Gdańska, Poznania, Warszawy, Obornik Śląskich, Opola. Odpustowej Eucharystii przewodniczył ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut, proboszcz sąsiedniej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Sośnicy.

Witając na początku Mszy św. wszystkich jej uczestników, proboszcz i kustosz tego miejsca ks. Jarosław Wawak powiedział: – Podczas tej Eucharystii chcemy podziękować Świętej Filomenie za opiekę nad nami, naszymi rodzinami, nad tymi, których jej powierzamy.

W homilii ks. prof. Kogut stwierdził m.in., że Święta Filomena była uważną obserwatorką życia. Przyglądając się światu, odkrywała nie przypadkowość, ale logikę i mądrość Stwórcy tego świata. I to był pierwszy moment poznania Chrystusa. Kiedy Go poznała, powiedziała: „Cała jestem Twoja i Tobie służę”. I wzięła ze sobą krzyż na swoje ramiona. „Bo jeśli chcesz pójść za Mną, to weź swój krzyż i idź za Mną”. Święta Filomena, patrząc się i słuchając bardzo uważnie, wiedziała doskonale, co to znaczy wziąć krzyż. Miała świetnych świadków, bo przecież czytając Dzieje Apostolskie, widziała św. Pawła, św. Piotra, widziała apostołów, dokładnie przyglądała się śmierci św. Szczepana.

– Dla Świętej Filomeny najważniejszy był Chrystus. A mądrość oddawana czci Jezusowi stanowiła fundament jej ludzkiego życia. Dziś potrzeba nam ludzi pełnych odwagi, męstwa, którzy głoszą wiarę w Jezusa Chrystusa. Tylko w oparciu o łaskę i ufność wobec Boga możemy być mężnymi i odważnymi świadkami Chrystusa, gotowymi na wszystko ze względu na Niego. Wzrastajmy w ufności na modlitwie, w życiu codziennym, w radościach i w smutkach, w zdrowiu i w chorobie, w życiu osobistym i społecznym. Polegajmy na Panu Bogu, bo w Nim jest nasza jedyna nadzieja – apelował, kończąc homilię ks. prof. dr hab. Mieczysław Kogut.    

Po Mszy św. wokół kościoła przeszła procesja z relikwiami, figurą Świętej Filomeny, z Najświętszym Sakramentem, a odpustowe obrzędy zakończyło specjalne nabożeństwo połączone z możliwością uczczenia relikwii i namaszczeniem olejem Świętej Filomeny.

Marek Zygmunt