• Sobota, 26 września 2020

    imieniny: Justyny, Damiana, Kosmy

Bejrut: Do 300 tys. ludzi bez dachu nad głową

Środa, 5 sierpnia 2020 (08:56)

Potężna eksplozja wstrząsnęła wczoraj późnym popołudniem  Bejrutem, stolicą Libanu. Zginęło 100 osób, 4 tys. zostało rannych.

Wybuch spowodował olbrzymie zniszczenia. Jako przyczynę podaje się pożar niebezpiecznych chemikaliów składowanych w porcie.

– Do 300 tys. mieszkańców Bejrutu zostało bez dachu nad głową na skutek zniszczeń po wtorkowej eksplozji, w której zginęło ok. 100 osób, a 4 tys. zostało rannych – poinformował dzisiaj gubernator Bejrutu Marwan Abbud. Szkody oceniono na ponad 3 mld USD.

Gubernator stolicy Libanu dodał, że wartość szkód spowodowanych przez eksplozję ocenia się na 3 do 5 miliardów dolarów.

Inżynierowie i zespoły techniczne nie przeprowadzili jeszcze oficjalnej oceny szkód, ale – jak dodał Abbud – zniszczenia spowodowane przez wybuch w obszarze portu wydają się obejmować ponad połowę miasta.

Wybuch był tak silny, że było go słychać na Cyprze – wyspie odległej od Bejrutu o 240 km.

Eksplozja uszkodziła stojący w porcie okręt ONZ, są ranni wśród żołnierzy sił pokojowych, którzy przebywali na jego pokładzie. Według lokalnych mediów wśród rannych są też pracownicy ambasady Niemiec w Libanie. Szpitale w libańskiej stolicy są pełne rannych.

Jako przyczynę tragedii władze libańskie podają wybuch składowanych w porcie 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanej przez władze. Do wybuchu miało dojść podczas spawania otworu w magazynie, co miało zapobiec kradzieży.

Prezydent Libanu Michal Aoun napisał na Twitterze, że „jest nie do przyjęcia” aby 2750 ton saletry amonowej było przechowywanych w portowym magazynie przez 6 lat bez żadnych środków zabezpieczających. Aoun zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za tragedię „poniosą najsurowszą karę”.

Wcześniej Najwyższa Rada Obrony Libanu zaleciła rządowi ogłoszenie Bejrutu miastem dotkniętym katastrofą i ogłoszenie w mieście stanu wyjątkowego. Do pilnowania porządku na ulicach ma być skierowane wojsko.

Wszczęto już dochodzenie mające ustalić przyczyny eksplozji. Rada zapowiedziała, że osoby odpowiedzialne „będą najsurowiej ukarane”.

Zdaniem prezydenta stan wyjątkowy powinien obowiązywać co najmniej przez dwa tygodnie. Prezydent ogłosił trzydniową żałobę narodową i zapowiedział przeznaczenie 100 mld funtów libańskich (nieco ponad 50 mln euro) na likwidację skutków katastrofy.

Na dziś zapowiedziano nadzwyczajne posiedzenie gabinetu, które poświęcone ma być omówieniu powstałej sytuacji i podjęciu środków zaradczych. Premier Hasan Diab mówił o „niebezpiecznym magazynie portowym”, ale zastrzegł, że nie chce uprzedzać wyników śledztwa.

Według lokalnych mediów wiele osób zostało uwięzionych pod gruzami budynków. Wybuch urwał balkony i wybił szyby w pobliskich blokach mieszkalnych. Ulice usiane są zniszczonymi samochodami i fragmentami zniszczonych konstrukcji.

Państwa całego świata przesyłają na ręce władz libańskich kondolencje i oferty pomocy. W imieniu Polski kondolencje złożył prezydent Andrzej Duda.

Jak pisze agencja AP, była to najsilniejsza eksplozja, z jaką zetknęli się mieszkańcy miasta od lat, mimo że wielu z nich pamięta jeszcze wojnę domową w Libanie z lat 1975-1990 i konflikt z Izraelem, a także zdarzające się ataki bombowe w Bejrucie.

AB, PAP