• Sobota, 23 maja 2026

    imieniny: Iwony, Dezyderiusza

Mniej resortów

Poniedziałek, 27 lipca 2020 (09:14)

Po pięciu latach funkcjonowania rządu Zjednoczonej Prawicy jesteśmy przekonani, że można zwiększyć efektywność pracy rządu, ograniczając liczbę resortów – mówił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

– Dzisiaj, po pięciu latach funkcjonowania rządu Zjednoczonej Prawicy, jesteśmy przekonani, że można zwiększyć efektywność pracy rządu, ograniczając liczbę resortów. Jakie to będą dokładnie ograniczenia i zmiany? Takie decyzje jeszcze nie zapadły. W tej chwili trwają analizy. Jak już te decyzje zapadną, będziemy o nich informować – mówił Michał Dworczyk.

O plany w zakresie rekonstrukcji rządu, m.in. zmniejszenie liczby ministerstw, pytany był również w poniedziałek na antenie Polskiego Radia 24 wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Podkreślił on, że ostateczne decyzje dotyczące kształtu rekonstrukcji będą jeszcze zapadać w kierownictwie Zjednoczonej Prawicy.

– Generalnie nie chodzi o karuzelę nazwisk, nie chodzi o to, żeby żonglować stanowiskami, tylko chodzi o to, żeby rząd mógł funkcjonować sprawniej i w sposób lepiej sterowalny, tak to nazwijmy. Skupiamy się, oczywiście, na zmianach strukturalnych, systemowych, tak żeby wykluczyć dublowanie się kompetencji, co czasami się zdarza, żeby ścieżki podejmowania decyzji w rządzie były bardziej efektywne, żeby nie było sytuacji, kiedy czasami kilka ministerstw musi po kolei procedować ten sam temat – to jest cel, który nam przyświeca – mówił Fogiel.

Jak dodał, o ostatecznych decyzjach kierownictwo Zjednoczonej Prawicy będzie informowało „prawdopodobnie po wakacjach”. – Zarówno o tym, czy dojdzie do jakiegoś skomprymowania rządu czy ministerstw czy nowego podziału kompetencji, i też oczywiście o kwestiach personalnych, bo one też tam się pojawią, aczkolwiek to jest sprawa wtórna – powiedział.

Pytany, czy brany jest pod uwagę powrót do rządu byłego wicepremiera Jarosława Gowina, Fogiel odparł, że jest to kwestia do rozstrzygnięcia wewnątrz partii, której szefuje, czyli Porozumienia. – Sam Jarosław Gowin złożył rezygnację z tej funkcji [wicepremiera – PAP] i partia wskazała panią premier Jadwigę Emilewicz. Nie chcę wdawać się w dywagacje i rozważania w obszarze, który leży zupełnie poza moimi kompetencjami, bo nie byłoby to też najbardziej eleganckie wobec koalicjantów – powiedział. – To jest kwestia, którą rozstrzygają we własnym gronie – podkreślił Fogiel.

Na pytanie, czy w PiS przeszła już „złość na Jarosława Gowina za to, że nie doszło do wyborów majowych”, Fogiel odpowiedział, że „złość i emocje są zawsze złymi doradcami”. – Nie tylko w polityce, ale w wielu innych sytuacjach. Najważniejsze jest to, że prezydent Andrzej Duda zwyciężył w wyborach prezydenckich. To jest cel, który sobie założyliśmy, ten cel został zrealizowany – powiedział.

O rekonstrukcji rządu w połowie lipca na antenie radiowej Jedynki mówił szef PiS Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zapowiedział, że „na pewno będą zmiany personalne”, dodał jednak, że „nie chodzi o premiera”. – Premier zostaje, ale rząd ma być inaczej skonstruowany; w sposób taki, który zlikwiduje stan, w którym niektóre decyzje są podejmowane w kilku ministerstwach – wyjaśnił.

JG, PAP