Francja ulega homolobby
Wtorek, 29 stycznia 2013 (02:06)Wiele wskazuje na to, że mimo dezaprobaty obywateli Francja będzie krajem, który zalegalizuje adopcję dzieci przez układy jednopłciowe. Dziś parlament w Paryżu rozpatrzy projekt ustawy w tej sprawie.
Debata nad projektem ustawy rozszerzającej katalog praw związków homoseksualnych i umożliwiającej im adopcję dzieci rozpocznie się w Zgromadzeniu Narodowym, czyli izbie niższej francuskiego parlamentu. Im bliżej tego dnia, tym częściej w prorządowych mediach publikowane były sondaże, z których ma jakoby wynikać, że systematycznie rośnie liczba obywateli popierających legalizację związków osób tej samej płci i możliwość adopcji przez nie dzieci. W rzeczywistości jednak sondaże żyją własnym życiem, oderwanym od realiów i autentycznych przekonań obywateli.
Najlepiej rozdźwięk ten pokazała manifestacja w Paryżu 13 stycznia w proteście przeciwko projektowi forsowanemu przez socjalistów. Według organizatorów, wzięło w niej udział milion osób broniących rodziny, a przede wszystkim prawa dzieci do wychowywania się w rodzinie stworzonej przez kobietę i mężczyznę, matkę i ojca. I to właśnie zamach na to prawo – forsowanie przez socjalistów wariantu adopcji przez homoseksualne układy –zaktywizował i zmobilizował największą część społeczeństwa. Choć bowiem, jak twierdzą komentatorzy, znaczna część liberalnego francuskiego społeczeństwa jest w stanie zaakceptować związki osób tej samej płci, to jednak zdecydowanie odrzuca możliwość wychowywania w takich układach dzieci. Liczba przeciwników takich adopcji ciągle rośnie.
Coraz większy rozdźwięk w sprawie projektu nowej ustawy widać także między politykami. Na fali sukcesu paryskiego marszu opozycyjna Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) wezwała socjalistycznego prezydenta François Hollande’a do rozpisania referendum w tej sprawie. Szef państwa wykluczył jednak taką możliwość. UMP zapowiada, że broni nie złoży. Pracownicy urzędów stanu cywilnego i urzędów socjalnych zapowiadają nierespektowanie nowych przepisów godzących w naturalne prawo, jeśli wejdą one w życie.
We Francji homoseksualiści od 1999 r. mogą zawierać rejestrowane związki partnerskie, tzw. PACS, które dają parom jednopłciowym w niektórych dziedzinach – jak np. rozliczanie się z fiskusem lub dziedziczenie – prawa podobne do tych, które mają małżeństwa. Projekt nowej ustawy umożliwia jednak osobom homoseksualnym już nie tylko zawieranie cywilnych związków małżeńskich, ale także – co wywołuje największe kontrowersje wśród obywateli – adoptowanie dzieci na warunkach takich samych, jakie mają małżeństwa.
Projekt socjalistów wprowadza do kodeksu cywilnego trzeci – obok pojęć „ojciec” i „matka” – termin: „rodzice tej samej płci”. Prezydent Hollande chce, aby ustawa ta weszła w życie jeszcze przed końcem pierwszego półrocza. Kolejnym z zapowiadanych posunięć nowego rządu ma być prawo do medycznie wspomaganej prokreacji dla par jednopłciowych.
W odpowiedzi na milionową manifestację obrońców rodziny, w sobotę i niedzielę na ulice Lyonu i Paryża wyszli zwolennicy uprzywilejowania związków jednopłciowych. Policja podaje jednak, że marsze homoaktywistów cieszyły się o wiele mniejszym zainteresowaniem niż ostatnia demonstracja ich przeciwników, i ich liczebność nie przekroczyła 125 tys. osób.
Marta Ziarnik