• Sobota, 23 maja 2026

    imieniny: Iwony, Dezyderiusza

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Fałszywe obietnice

Piątek, 3 lipca 2020 (02:07)

Trzaskowski zapowiada niskie podatki. To dlaczego żąda zniesienia ich górnej granicy?

Kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski ma nadzieję, że dzięki powtarzaniu starej retoryki anty-PiS wygra wybory prezydenckie. Dlatego na każdym kroku straszy, że Zjednoczona Prawica chce podwyższać podatki. Tymczasem, jak wskazują eksperci, to on sam jest gorącym zwolennikiem podnoszenia podatków i wprowadzania nowych. Profesor Grzegorz Kucharczyk przypomina, że prezydent Warszawy nie dalej jak rok temu podpisał się pod tezami samorządowymi, których celem była decentralizacja państwa. – W punkcie dwunastym jest jasno napisane, że samorządy powinny mieć prawo do uchwalania własnych podatków. To nie wszystko, sygnatariusze tego manifestu opowiadają się za zniesieniem górnej granicy opłat, podatków dla samorządów – akcentuje prof. Kucharczyk. – Już dziś w Warszawie opłaty za wieczyste użytkowanie są horrendalnie wysokie. A Rafał Trzaskowski beztrosko i bez skrupułów chce zniesienia górnego limitu tych opłat – zaznacza.

W obietnice Trzaskowskiego nie wierzą stołeczni radni. – Prezydent Warszawy bez przerwy podnosi opłaty. To jego jedyna metoda zarządzania – zauważa warszawski radny Filip Frąckowiak. Zwraca uwagę, że tuż po wygranych wyborach w stolicy Rafał Trzaskowski wycofał się z przedwyborczych obietnic w sprawie bonifikaty przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.

Trzaskowski podniósł w Warszawie opłaty za odbiór śmieci. Wzrosły opłaty za najem mieszkań komunalnych i lokali użytkowych. Jednak to nie koniec. Miasto już sygnalizuje zmianę zasad naliczania opłat za śmieci, a co za tym idzie – kolejną podwyżkę. Stołeczne władze zapowiadają również wzrost cen w strefie płatnego parkowania.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel