• Środa, 15 lipca 2020

    imieniny: Henryka, Włodzimierza

Polski Związek Kolarski świętuje stulecie

Sobota, 27 czerwca 2020 (15:14)

Dziś przypada setna rocznica założenia Związku Polskich Towarzystw Kolarskich, poprzednika PZKol. Powstał on 27 czerwca 1920 roku na torze na warszawskich Dynasach. Główne obchody jubileuszowe odbędą się w październiku lub listopadzie w Pruszkowie.

– Mamy się czym pochwalić. Pierwszy medal olimpijski dla Polski zdobyli w 1924 roku właśnie kolarze, a na ostatnich igrzyskach w Rio de Janeiro na podium stanęli Rafał Majka i Maja Włoszczowska. Chcemy uczcić jubileusz uroczystą galą na torze w Pruszkowie, już po zakończeniu sezonu, na której odznaczymy zawodników i działaczy– powiedział PAP prezes PZKol Krzysztof Golwiej.

PZKol obchodzi 100. rocznicę powstania, ale historia kolarstwa na ziemiach polskich jest o pół wieku starsza. W czerwcu 1869 roku w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie odbyły się pierwsze wyścigi quasi-kolarskie, zawodnicy ścigali się na welocypedach typu Michaux.

Sześć lat później zorganizowano pierwsze zawody we Lwowie. 6 kwietnia 1886 roku zarejestrowano istniejące do dziś Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, którego członkami honorowymi jeszcze w carskiej Warszawie byli m.in. Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus.

Związek Polskich Towarzystw Kolarskich (ZPTK) – pierwsza w niepodległej Polsce centrala kolarska – został powołany podczas zjazdu na warszawskich Dynasach w dniach 27-29 czerwca 1920 roku. Trwała wtedy kontrofensywa wojsk bolszewickich, która za niespełna dwa miesiące miała zatrzymać się na Wiśle, Narwii i pod Lwowem. Wskutek działań wojennych praca związku została przerwana i wznowiona w lutym 1921 roku.

Przez 100 lat istnienia Polskiego Związku Kolarskiego (nazwa obowiązuje od 1 stycznia 1938 roku) reprezentanci Polski wielokrotnie sięgali po najwyższe laury, zakładali tęczowe koszulki mistrzów świata, zdobywali medale olimpijskie.

Pierwszym wielkim sukcesem Biało-Czerwonych był srebrny medal olimpijski zdobyty przez drużynę torową w wyścigu na 4 km na dochodzenie podczas igrzysk w Paryżu w 1924 roku. Był to pierwszy w ogóle medal Polaków w igrzyskach olimpijskich. W „srebrnym” zespole jechali: Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Franciszek Szymczyk.

Złota epoka to lata 70. XX wieku. Biało-Czerwoni nie mieli sobie równych na świecie w kolarstwie amatorskim (podział na amatorów i zawodowców istniał do 1995 roku). Najwybitniejszy polski kolarz Ryszard Szurkowski cztery razy zwyciężył w Wyścigu Pokoju – imprezie, która dla amatorów była tym, czym dla zawodowców jest Tour de France.

W 1973 roku w Barcelonie Szurkowski został mistrzem świata, a w jego ślady poszli potem Janusz Kowalski (1974), Lech Piasecki (1985) i Joachim Halupczok (1989). W 2014 roku w hiszpańskiej Ponferradzie tęczową koszulkę, ale już w wyścigu elity wywalczył Michał Kwiatkowski.

Kwiatkowski nie był pierwszym Polakiem odnoszącym sukcesy jako zawodowiec. Prekursorami wśród „profi” byli: Czesław Lang i Lech Piasecki. W 1993 roku po raz pierwszy kolarz znad Wisły włączył się do walki o zwycięstwo w Tour de France. Zenon Jaskuła wygrał etap w Pirenejach, a w klasyfikacji generalnej zajął trzecie miejsce, ustępując tylko Hiszpanowi Miguelowi Indurainowi i Szwajcarowi Tony’emu Romingerowi.

Na kolejne zwycięstwa etapowe w Tour de France czekać trzeba było do 2014 roku, gdy dwukrotnie na najwyższym stopniu podium stanął Rafał Majka. W następnym roku wygrał jeszcze jeden odcinek, a w 2017 roku jazdę indywidualną na czas w Marsylii zdominowali Maciej Bodnar i Kwiatkowski.

W Vuelta a Espana triumfy etapowe odnotowali Przemysław Niemiec, Majka i dwukrotnie Tomasz Marczyński. W Tour de Pologne, który pod dyrekcją Langa stał się wyścigiem światowego formatu (wyścig jest organizowany od 1928 roku, a w elicie UCI znajduje się od 2005 roku), zwycięstwa odnieśli zarówno Majka, jak i Kwiatkowski.

– Torowcy z Paryża inspirowali naszego pierwszego zwycięzcę Wyścigu Pokoju Stanisława Królaka. Z kolei Królak był wzorem dla Szurkowskiego, Szurkowski dla Langa i Piaseckiego, a potem Jaskuły. A dziś mamy nowych mistrzów: Kwiatkowskiego i Majkę. Nasze kolarstwo jest w pewnym stopniu sztafetą pokoleń. Tak to widzę – podkreślił Golwiej, który przy okazji jubileuszu nie chciał mówić o bieżących problemach zadłużonego od lat PZKol.

Oprócz sukcesów szosowców, ostatnie lata obfitowały w świetne wyniki kolarzy torowych. Mistrzami świata zostali Adrian Tekliński, Szymon Sajnok i trzykrotnie Katarzyna Pawłowska, a Mateusz Rudyk to pierwszy polski medalista MŚ w królewskiej konkurencji – sprincie.

W kolarstwie górskim wciąż wielką marką pozostaje Maja Włoszczowska, mistrzyni świata z 2010 roku i dwukrotna wicemistrzyni olimpijska. 36-letnia zawodniczka z Jeleniej Góry przedłużyła karierę, aby za rok w igrzyskach w Tokio walczyć o trzeci medal.

JG, PAP