Wybierzmy sprawdzonego prezydenta
Piątek, 26 czerwca 2020 (07:34)Z Michałem Wosiem, ministrem środowiska, rozmawia Aneta Przysiężniuk-Parys
Dlaczego tak ważne jest, by Andrzej Duda wygrał w pierwszej turze?
– Pierwsza kadencja pokazała, jak sprawnym jest prezydentem. Nie tylko rozumie polskie interesy, ale przede wszystkim ich pilnuje. Potrafi to robić, jest skuteczny. Potrzebujemy głowy państwa całkowicie oddanej Polsce i polskim sprawom. Zwłaszcza w trudnych czasach powrotu na ścieżkę szybkiego wzrostu po koronakryzysie. Wygrana w pierwszej turze zależy od mobilizacji. Każdy zwolennik pana prezydenta może sobie w ten ostatni dzień przed ciszą wyborczą zadać pytanie, ile osób przekonał do głosowania na Andrzeja Dudę. Można wykorzystać te ostatnie godziny, żeby zachęcić dzieci, wnuki, dalsza rodzinę, przyjaciół i sąsiadów do udziału w wyborach i poparcia Andrzeja Dudy.
Ważne jest więc zaangażowanie ludzi w terenie.
– Zaangażowanie w demokracji zawsze jest wartością. Widzimy to zaangażowanie po drugiej stronie sporu o to, jaka Polska będzie. Tym bardziej konieczne jest zaangażowanie po naszej stronie, zaangażowanie w obronę szlachetnych spraw. Z wyborami jest trochę jak ze słynnym powiedzeniem Kazimierza Górskiego: „Piłka jest okrągła, a bramki są dwie”. W akcie wyborczym też nie ma filozofii – po prostu wygrywa ten, kto ma najwięcej głosów. I teraz od zaangażowania w terenie, od przekonania nieprzekonanych, by poszli i zagłosowali na Andrzeja Dudę, zależy, czy zdobędzie on więcej niż połowę głosów. Wielu ludziom w Polsce żyje się dużo lepiej niż 5 lat temu. Być może wcześniej nie chodzili na wybory, a warto pójść i stanąć w obronie tych wielkich reform ostatnich 5 lat. Stawka najbliższych wyborów jest wielka.
Jakie znaczenie mają te wybory?
– Ogromne. Powiem tylko o trzech płaszczyznach. Pierwsza to zasadniczy spór o wizję Polski. Czy Polska ma być lewicowo-liberalną łódeczką na morzu świata, dryfującą bez większych państwowych celów, albo co gorsza –realizującą kurs wymyślony w innych stolicach. Wtedy i owszem, będą nas klepać po plecach, ale wolę, żeby nasza Ojczyzna realizowała swoją agendę, służącą rozwojowi i ekonomicznemu, i gospodarczemu, i duchowemu naszego Narodu.
Druga płaszczyzna to stabilność polityczna. Polacy umówili się z nami na sprawowanie rządu przynajmniej do 2023 roku. Trzy lata z prezydentem innej opcji – a w Senacie już pokazali, jak są nieskorzy do współpracy – oznacza niepotrzebne kłótnie. System konstytucyjny jest tak u nas skonstruowany, że koabitacja, sytuacja, gdzie rząd i prezydent są z innych obozów politycznych, jest niesamowicie trudna, i nie zależy to tylko od nastawienia. A przed nami koniecznych jest wiele decyzji przy wychodzeniu z kryzysu. Te decyzje muszą być podejmowane szybko.
Wreszcie trzecia płaszczyzna – fundamentalna – to sprawy wartości i obrony cywilizacji życia przed cywilizacją śmierci. Musimy w Polsce dbać o rodzinę, o zgodne z rozumem, prawem naturalnym i Konstytucją rozumienie małżeństwa. Nie możemy dopuścić do adopcji dzieci przez związki osób tej samej płci. To kwestia ochrony dzieci w szkołach przed demoralizacją. Nasze chrześcijańskie dziedzictwo i prawdziwa wolność z niego wypływająca
jest fundamentem siły idei polskości. Ten fundament wzmacnia nasze państwo i ubogaca duchowo Polki i Polaków. Siła ducha z kolei pozwala naszemu Narodowi skutecznie zmagać się z kolejnymi wyzwaniami.
W jaki sposób przekonać niezdecydowanych i tych, którzy chcą głosować na kandydatów bez szans?
– Trzeba zejść w rozmowie z poziomu emocji, pewnego rozemocjonowania, na forum faktów. A fakty, rzeczywistość pokazuje, że Andrzej Duda nie przespał ostatnich 5 lat.
Co do kandydatów bez szans – każdy może starać się o najwyższy urząd w państwie, ale w tych wyborach mamy akurat zestaw takich kandydatów, że albo chcą wcielać w życie lewicowo-liberalne pomysły, albo jeśli już definiują siebie jako konserwatystów, czasem katolików, to odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego akurat oni, a nie Andrzej Duda. Kwestia aborcji? Prezydent zapowiedział, że gdy taka ustawa do niego trafi, to natychmiast podpisze. Kwestia 447? Twardo mówimy, że jakiekolwiek roszczenia majątkowe wobec Polski są bezpodstawne. Stosunek do polityki zagranicznej? Nie byliśmy tak bezpieczni od lat dzięki sojuszowi NATO. Mówmy o faktach, nie o emocjach, czy co gorsza – wyobrażeniach. Wybierzmy sprawdzonego prezydenta, zwłaszcza w trudnych czasach, nie są nam potrzebne eksperymenty. Wiemy, czego się spodziewać po prezydencie Andrzeju Dudzie – skutecznej obrony polskich spraw.