Iran bezwzględny dla pastora
Poniedziałek, 28 stycznia 2013 (17:15)Irański sąd skazał Saeeda Abedinia, obywatela Stanów Zjednoczonych irańskiego pochodzenia na karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Mężczyznę oskarżono o próbę osłabienia bezpieczeństwa państwa poprzez tworzenie kościołów ewangelickich w prywatnych domach. Wyrok irańskiego sądu skrytykował Departament Stanu USA.
– Potępiamy ciągłe naruszanie przez Iran powszechnego prawa do wolności wyznania i wzywamy irańskie władze do poszanowania praw człowieka oraz uwolnienia Saida Abediniego – skomentował rzecznik Departamentu Stanu Darby Holladay.
Dodał, że adwokat pastora miał tylko jeden dzień na przedstawienie obrony i dlatego Departament Stanu ma wątpliwości co do uczciwości procesu, który rozpoczął się 21 stycznia br.
Amerykańskie Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ACLJ) reprezentujące żonę i dwójkę dzieci chrześcijanina podało, że 32-letni duchowny został skazany przez irański sąd rewolucyjny za to, że stojąc na czele ewangelickich kościołów tworzonych w prywatnych domach zagrażał bezpieczeństwu państwa. – To kpina z wymiaru sprawiedliwości – ocenił Jordan Sekulow, szef ACJL.
Żona Abedinia wielokrotnie alarmowała, że życie jej męża jest w wielkim niebezpieczeństwie. W artykule „Życie konwertyty zagrożone” opisywaliśmy sprawę konwertyty, który od września ubiegłego roku pozostawał w więzieniu.
Izabela Kozłowska