Niegospodarności nie było?
Poniedziałek, 28 stycznia 2013 (13:53)Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie domniemanej niegospodarności w PLL LOT. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli związkowcy z LOT. „Solidarność” jest zdziwiona decyzją prokuratury.
Jak powiedział Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zawiadomienie dotyczyło decyzji podejmowanych przez zarząd PLL LOT, które miały doprowadzić do dużej straty i w konsekwencji zwrócenia się o pomoc publiczną. Dodał, że prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa z uwagi na brak danych, dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Rzecznik zaznaczył, że samo złożone w grudniu 2012 r. zawiadomienie było lakoniczne, dlatego przesłuchano przedstawiciela NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze, działającego w spółce PLL LOT. Według tych zeznań działania nowej ekipy, która pojawiła się w spółce w listopadzie 2010 r., spowodowały straty w wysokości 160 mln zł w 2011 r. i 300 mln zł w 2012 r. – Szczegółów wadliwych decyzji zarządu nie wskazywał, wskazywał tylko fakt, że doszło do takich strat, za które odpowiedzialny jest zarząd – podkreślił Ślepokura.
Jak zaznaczył, prokuratura zwróciła się do ministerstwa skarbu z pytaniami o kondycję finansową spółki i czy ministerstwo jako właściciel widzi jakieś zaniechania czy przekroczenia uprawnień przez członków zarządu, które mogły spowodować szkodę finansową.
– Z odpowiedzi wynika, że w toku czynności wykonywanych przez MSP w ramach nadzoru właścicielskiego nad PLL LOT nie zostały dotychczas stwierdzone działania bądź zaniechania członków zarządu w latach 2010-2012, skutkujące bądź sprowadzające niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody majątkowej – powiedział prok. Ślepokura. Jak zaznaczył, MSP przesłało prokuraturze sprawozdania finansowe PLL LOT za ostatnie lata, z których wynika, że kondycja finansowa spółki jest zła, ale jest to spowodowane czynnikami zewnętrznymi.
– Warunkiem karalności przestępstwa niegospodarności jest to, aby osoby, które są członkami zarządu, podejmowały działania bądź zaniechania, w których wyniku dochodziłoby do powstania szkód majątkowych. Tutaj nic takiego nie zostało stwierdzone – podkreślił Ślepokura.
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Polskich Liniach Lotniczych LOT Stefan Malczewski powiedział, że jest zdziwiony decyzją prokuratury.
Według nieoficjalnych informacji, strata LOT za 2012 r. może wynieść ok. 115 mln zł.
21 grudnia 2012 r. związkowcy z NSZZ „Solidarność” złożyli doniesienie w sprawie niegospodarności w spółce na zarząd przewoźnika oraz prokurentów. Zawiadomienie dotyczyło niedołożenia staranności przy podejmowaniu decyzji przez zarząd oraz prokurentów w okresie listopad 2010 – grudzień 2012, które doprowadziły na skraj bankructwa narodowego przewoźnika.
Rada nadzorcza w grudniu odwołała prezesa PLL LOT Marcina Piróga. Powodem dymisji były kłopoty finansowe spółki. Przewoźnik wystąpił do ministra skarbu – swojego właściciela – o 400 mln zł pomocy, którą otrzymał.
MM, PAP