• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Czekamy na wsparcie edukacji domowej

Czwartek, 18 czerwca 2020 (20:41)

Dzisiaj posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy dotyczący edukacji domowej. Zawiera on  między innymi postulat zwiększenia subwencji z budżetu państwa na nauczanie domowe, znosi obowiązek rejonizacji.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie posłowie: Barłomiej Wróblewski, Dominika Chorosińska, Agnieszka Górska i Piotr Uściński przekonywali, że wprowadzenie proponowanych przez PiS zmian w edukacji domowej wpłynęłoby na jej rozwój oraz na edukację obywateli polskich za granicą i osób, które są objęte regulacjami repatriacyjnymi i Kartą Polaka.

Wróblewski przypomniał o art. 48 Konstytucji RP, który gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Zwrócił też uwagę, że jest to „bardzo stare” prawo, że w ostatnich latach nastąpił „renesans wychowywania i edukacji dzieci w domach”, a epidemia COVID-19 spowodowała, że „to, co jest możliwością przewidzianą prawem, stało się codziennością dla milionów polskich rodzin”.

Dominika Chorosińska zapewniła, że zmiany wychodzą naprzeciw deklaracji prezydenta Dudy, zawartej w Karcie rodziny, o ułatwieniu organizowania edukacji domowej rodzinom. – Wychodzimy naprzeciw także organizacjom pozarządowym zrzeszającym rodziny będące w edukacji domowej – dodała.

Według Dominiki Chorosińskiej, należy zmienić myślenie o rodzinie „z perspektywy świadczeniowej na perspektywę inwestycyjną”. – Inwestycja w w rodzinę to najlepsza inwestycja w przyszłość państwa – podkreśliła.

Bartłomiej Wróblewski powiedział, że projekt nowelizacji ustawy o oświacie zawiera cztery rozwiązania, z których dwa mają charakter administracyjny.

Wyjaśnił, że projekt ustawy „likwiduje ograniczenia administracyjne istniejące dla rodzin wychowujących dzieci, uczących dzieci w edukacji domowej, a dwa rozwiązania mają charakter finansowy”.

Mówiąc o kwestiach administracyjnych, poinformował, że PiS proponuje rezygnację z dotychczasowego obowiązku rejonizacji dzieci uczących się w edukacji domowej.

„Nie ma powodów, aby ta edukacja odbywała się tylko w ramach jednego województwa, tam, gdzie mieszkają rodzice. W innych przypadkach nie ma takiego obowiązku. [...] Uważamy, że także w przypadku edukacji domowej należy go zlikwidować” – uzasadniał Bartłomiej Wróblewski.

Według projektodawców, drugim niepotrzebnym ograniczeniem jest obowiązek uzyskania opinii poradni psychologicznych, gdyż – jak ocenił – „nie wpływa to na jakość kształcenia, a później na decyzję szkoły o przyjęciu dziecka uczącego się w edukacji domowej”.

Mówiąc o zmianach finansowych, Wróblewski przekonywał, że należy podnieść subwencję przeznaczoną na dzieci korzystające z edukacji domowej z 0,6 proc. do 0,8 proc. subwencji, które uzyskują dzieci w innych przypadkach.

Dodał, że drugim rozwiązaniem finansowym, które PiS wspiera, jest objęcie „częściowym wsparciem finansowym dzieci uczących się w edukacji domowej za granicą, [...] w takim zakresie, w jakim pozwala to na sfinansowanie  języka polskiego, historii i geografii Polski”. – Chodzi o obywateli polskich, ale także o osoby, które są objęte regulacjami repatriacyjnymi oraz Kartą Polaka – sprecyzował.

Agnieszka Górska wyraziła nadzieję, że proponowane przez PiS zmiany w edukacji domowej „poprą zarówno koalicja, jak i opozycja”.

Według Piotra Uścińskiego, wzrost wydatków z budżetu państwa na edukację domową byłby niewielki, bo rzędu od 16 do 17 milionów złotych rocznie.

Pytany o konkretne kwoty subwencji na jednego ucznia, Łukasz Wróblewski przypomniał, że „obecnie subwencja podstawowa to 6 tys. zł (rocznie ) w przypadku dzieci uczących się w edukacji domowej”. „60 proc. tej kwoty trafia do szkół, gdzie te dzieci są przypisane. Obecnie ta kwota zostanie zwiększona do 80 proc.” – powiedział Łukasz Wróblewski.

 

 

AB, PAP