• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Korupcja psuje państwo

Poniedziałek, 28 stycznia 2013 (02:05)

Solidarna Polska ogłosiła, że należy podjąć szereg działań, aby Polska stała się „uczciwym i bezpiecznym krajem”. Podczas sobotniej konwencji tej partii w Warszawie Zbigniew Ziobro ocenił, że pod rządami Donalda Tuska odradza się „front obrony korupcji”.

Liderzy SP zapowiedzieli prezentację swojego programu „bezpiecznej i uczciwej Polski” podczas spotkań organizowanych w całym kraju. Sprawy państwa idą w złym kierunku i konieczne jest podjęcie szeregu działań, by Polska stała się uczciwym i bezpiecznym krajem – mówili podczas sobotniej konwencji politycy Solidarnej Polski.

Zwracano przede wszystkim uwagę na konieczność podjęcia stanowczej walki z korupcją i przestępczością – których maksymalne ograniczenie uznali za podstawę funkcjonowania bezpiecznego państwa, jak i o poprawie dostępności do służby zdrowia czy – szeroko rozumianej – socjalnej pomocy dla rodzin.

Solidarna Polska postuluje m.in. podjęcie działań na rzecz likwidacji umów śmieciowych, a przy tym obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez małe firmy za nowo zatrudnionych pracowników. Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro ocenił, że mimo dwukrotnego wzrostu nakładów na opiekę zdrowotną sytuacja w służbie zdrowia w ciągu ostatnich lat się pogorszyła.

– Musimy sprawić, by pieniądze w służbie zdrowia były uczciwie zarządzane i aby to zrobić, potrzeba wprowadzenia bezpiecznego i uczciwego państwa – mówił Ziobro.

Przypomniał także inne postulaty i projekty SP dotyczące polityki prorodzinnej, m.in.: wydłużenie urlopów macierzyńskich, bezpłatne żłobki i przedszkola, wprowadzenie ulg dla pracodawców decydujących się na zatrudnienie matek powracających z urlopów macierzyńskich czy wprowadzenie dopłat mieszkaniowych dla młodych małżeństw.

Beata Kempa mówiła m.in. o wprowadzeniu rozwiązań pozwalających na skuteczną konfiskatę majątków przestępców, zaostrzeniu kar za najcięższe przestępstwa, propozycji przepisów uniemożliwiających wypuszczanie z więzień morderców i pedofilów, zwiększeniu praw ofiar przestępstw, w tym wprowadzeniu rozwiązań bezpłatnej pomocy prawnej, a także karaniu za posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków i – w ramach walki z uzależnieniami – odpowiedniej edukacji młodzieży.

Jacek Kurski przedstawił postulaty m.in. wprowadzenia podatku obrotowego płaconego przez wielkie sieci handlowe, a także ograniczenia w nabywaniu polskich papierów dłużnych przez zagraniczne banki. Zapowiedział również pracę nad przepisami, które miałyby pozwolić na możliwość odkupienia od państwa – po cenie zakupu – sprywatyzowanego majątku, który został nabyty w złej wierze, np. w celu doprowadzenia przedsiębiorstwa do upadłości.

Ziobro ocenił, że pod rządami koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego „prawa zwykłego obywatela są pogardzane”, a do polskiego życia publicznego przedostają się: korupcja i łapownictwo. Stwierdził, że należy podjąć szybkie działania, by zapobiec odrodzeniu się „frontu obrony korupcji” wpływającego destrukcyjnie na funkcjonowanie państwa. W tym kontekście nawiązał do „reakcji elit, dla których uczciwość niewiele znaczy”, na wyrok wydany na doktora G. Lider Solidarnej Polski stwierdził, iż media kreujące doktora G. na człowieka niezłomnego musiały zakrzyczeć niewygodną prawdę, że jest on łapówkarzem.

– Okazało się, że działania prokuratury i CBA, które wówczas były prowadzone, miały swoje podstawy. Ale okazało się też, że żyjemy w kraju, w którym obudził się wielki front – niektórzy powiedzą: obrony, inni: promocji korupcji. Za wszelką cenę trzeba było osądzić tych, którzy w swoim czasie upomnieli się o prawa większości Polaków – dodał Ziobro.

Akcentował, że walka z korupcją jest w znacznym stopniu kluczowa dla budowy sprawnie działającego i rozwijającego się państwa.

– Nie jest rzeczą przypadku, że w krajach o najwyższej stopie życia ludzi, w których jest największy wzrost gospodarczy, do których często młodzi ludzie, Polacy, marzą, aby wyjechać – że w tych krajach jest najniższy poziom korupcji, jest najwyższy poziom uczciwości w sferze władzy, w sferze polityki, podejmowania decyzji, które są podejmowane z myślą o interesie obywateli, a nie tych, którzy tę władzę w danym momencie sprawują – powiedział.

Prezes SP ocenił, iż rządząca Platforma Obywatelska w ten standard działania się nie wpisuje. O czym miałyby świadczyć np. afera hazardowa, „gdzie najbardziej wpływowi politycy spotykali się na cmentarzu i na stacjach benzynowych, by negocjować z biznesmenem, który dotował ich kampanie wyborcze – jak załatwić zmiany w prawie – nie z myślą o obywatelach, nie z myślą o bezinteresownym stanowieniu prawa, ale z myślą o tych, z którymi łączą ich relacje interesu” – mówił Ziobro, jak również afera Amber Gold, „gdzie dziesiątki tysięcy ludzi pod okiem państwa powierzyło oszczędności oszustowi, który obracał się w towarzystwie polityków Platformy Obywatelskiej”.

– Przez kilka lat mieliśmy całkowitą bezradność wobec tego oszusta zatrudniającego syna Donalda Tuska. Czy to przypadek? – pytał polityk. Jako przykład słabości i złego funkcjonowania państwa podał również sprawę rządowego programu budowy dróg i autostrad – który dla wielu polskich firm kończy się bankructwem, gdyż nie zapłacono im za uczciwie wykonaną pracę.

Artur Kowalski