• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Dziś w „Naszym Dzienniku”

IPN wraca na Powązki

Piątek, 12 czerwca 2020 (02:11)

W lipcu IPN rozpocznie poszukiwania szczątków ofiar komunizmu na terenie Powązek Wojskowych w Warszawie

Prace nie będą dotyczyły, jak dotychczas, kwatery „Ł”, lecz innych miejsc, w których również chowano ofiary reżimu komunistycznego z okresu stalinowskiego. – Chodzi o inne kwatery, gdzie zlokalizowaliśmy miejsca, gdzie grzebano ofiary komunizmu – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceszef IPN.

– To kolejne lokalizacje, które musimy przebadać, i będziemy robili wszystko, żeby tak się stało. To bardzo ważne miejsca i na pewno podejmiemy w nich działania poszukiwawcze – podkreśla Szwagrzyk. Dodaje, że znajdują się tam ciągle jeszcze nieodnalezione i nieznane dotychczas groby ofiar systemu komunistycznego. – Najwyższy czas, żeby obszary te zostały przebadane, a szczątki tam się znajdujące wydobyte – podkreśla wiceprezes IPN.

Szef Biura Poszukiwań i Identyfikacji zwraca uwagę, że to kwatera „Ł” jest utożsamiana z pochówkami Żołnierzy Wyklętych, ale IPN dotarł do dokumentacji, która wskazuje także na inne miejsca na Powązkach Wojskowych.

– W powszechnej świadomości, jeżeli chodzi o pochówki ofiar komunizmu, Powązki kojarzone są z kwaterą „Ł”. I słusznie. To tam w latach 1948-1956 pogrzebano ponad 300 osób, które skazano na karę śmierci i stracono w wię- zieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie – wskazuje badacz. – Ale z dokumentów wiemy już na pewno, że istnieje na terenie Powązek Wojskowych szereg innych kwater, gdzie mamy już kilkadziesiąt odnotowanych, udokumentowanych przypadków pochówków ludzi w latach 40. i 50. Są to ofiary zarówno Urzędu Bezpieczeństwa, jak i Informacji Wojskowej. W różnych kwaterach chowano osoby, które zmarły, zostały zakatowane lub zamęczone w aresztach, wię- zieniach, siedzibach UB oraz Informacji Wojskowej na terenie Warszawy. – Jest to m.in. kwatera C, ale także kwatera F, F2, F3, H – wylicza wiceszef IPN.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski