Dziękujmy za niebiański Chleb
Czwartek, 11 czerwca 2020 (10:05)Ksiądz Aleksander Wójtowicz, wicerektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przewodniczył Mszy św. w uroczystość Bożego Ciała w kaplicy klasztornej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.
W homiii ks. Wójtowicz nawiązał do fresku, jaki znajduje się w jednej z sal Watykanu, a przedstawia uwielbienie Najświętszego Sakramentu. – Na fresku jest wielu świętych, ale też i ludzi zmierzających jeszcze przez życie do świętości – a wszyscy wychwalają Chrystusa utajonego w Hostii umieszczonej w monstrancji. Twarze ludzi i aniołów wyrażają tę niewzruszoną wiarę w prawdziwą i rzeczywistą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie i mówią zwiedzającym, iż nigdy nie ustanie chwała, uwielbienie i hołd dla Jezusa ukrytego pod postacią chleba – powiedział kapłan i dodał, że dzisiaj także schodzi się niebo i ziemia, by i w tym niełatwym czasie zamanifestować głęboką wiarę w obecność Jezusa pod eucharystycznymi postaciami. – Wyjdziemy ze świątyń, żeby uwielbić Jezusa eucharystycznego, zaprosić Go do naszego życia, prosić, by nas pobłogosławił, umocnił serca, oddalił od nas wszelkie lęki i niepokoje! By przychylił nam nieba, okazał raz jeszcze na nowo swą Boską dobroć! – podkreślił.
Ksiądz Wójtowicz wskazał na Apostołów Miłosierdzia, którzy karmili się Eucharystią: św. s. Faustynę i św. Jana Pawła II.
Apostołka Bożego Miłosierdzia pisała w „Dzienniczku”: „Hostio Święta, w której zawarte jest lekarstwo na wszystkie niemoce nasze… Do Ciebie, ciągną wszystkie dusze: jedne – jak jelenie Twej miłości spragnione, inne – by obmyć grzechów ranę; inne – by zaczerpnąć siły, życiem zmęczone…”. Faustyna, która nie wyobrażała sobie dnia bez Komunii Świętej, mówiła: „Wszystko, co we mnie dobrego jest – sprawiła to Komunia Święta. Z tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę, światło; tu w chwilach udręki szukam ukojenia”.
– W stulecie urodzin św. Jana Pawła II możemy śmiało powiedzieć, iż wszystko w Jego życiu rozpoczynało się u stóp Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie – kontynuował ks. Wójtowicz. – Począwszy od Pierwszej Komunii Śwętej, gdzie w liście do dzieci napisał: „Mam jeszcze w pamięci ten dzień, kiedy w gronie moich rówieśników przyjmowałem po raz pierwszy Eucharystię w moim parafialnym kościele. Po latach, kiedy przegląda się fotografie, odżywa wspomnienie tamtych dni, powraca się do tej czystości i radości, jakich doświadczyło się w spotkaniu z Jezusem”. Papież zachęcał młodych do przyjaźni z Jezusem, gdy mówił: „Wy sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, gdy przyjmujecie Jezusa w Komunii Świętej!”.
Kaznodzieja przywołał słowa Papieża: „…jak nie odczuwać potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie”.
Kończąc homilię wicerektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia powiedział: „Tak wielu chorych, cierpiących w podeszłym wieku przyjmuje Cię, Jezu, codziennie w tym wspaniałym akcie Komunii Świętej duchowej. My wszyscy wyrażamy nasze uwielbienie i wdzięczność za to, że stałeś się jednym z nas, by nas przemieniać w siebie. Wciąż Ciebie potrzebujemy! Otwartym i gorącym sercem przyjmijmy te zachęty naszych świętych patronów i tych, którzy się karmią Tobą, Jezu, w codzienności i raz jeszcze w ten uroczysty dzień, dziękując za ten niebiański Chleb, powiedzmy z serca: „Jezu, ufamy Tobie!”.
Małgorzata Pabis