Izrael straszy uderzeniem
Niedziela, 27 stycznia 2013 (20:51)Jakikolwiek sygnał, że Syria, w której trwa antyrządowe powstanie, traci kontrolę nad swoim arsenałem broni chemicznej, może spowodować uderzenie ze strony Izraela – ostrzegł wicepremier kraju Silwan Szalom.
Izrael i NATO podejrzewają, że syryjskie władze przechowują broń chemiczną w czterech oddzielnych bazach. Syria ostrożnie wypowiada się na temat swojej broni chemicznej i zaznacza, że nawet gdyby ją miała, trzymałaby ją w bezpiecznym miejscu i użyłaby jej tylko w przypadku zewnętrznej napaści.
W rozmowie z radiem należącym do izraelskiej armii Szalom zaznaczył, że jeśli bojownicy działającego w Libanie Hezbollahu albo rebelianci walczący z siłami prezydenta Baszara el-Asada weszliby w posiadanie broni chemicznej, „zmieniłoby to dramatycznie możliwości tych organizacji”.
Takie zdarzenie byłoby „przekroczeniem wszelkich czerwonych linii, które wymagałoby innego podejścia, w tym nawet prewencyjnej operacji” – powiedział wicepremier, nawiązując do interwencji militarnej. O przygotowaniach do takiej interwencji mówią izraelscy generałowie.
JD, PAP