• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

KNF zbada „złotą” ofertę

Niedziela, 27 stycznia 2013 (19:23)

Oferta „Złoto za spot”, która zachęcała do lokowania pieniędzy w szczególnie niskiej cenie kruszcu, została skierowana do Komisji Nadzoru Finansowego. Tymczasem zdaniem operatora, Mennicy Wrocławskiej, wywołanie tej sprawy świadczy o nieczystej grze konkurencji na rynku metali szlachetnych.

Oferta Mennicy Wrocławskiej „Złoto za spot” budziła wątpliwości spółki Inwestycje Alternatywne Profit SA, która wskazywała m.in., że proponowana w niej cena kruszcu jest za niska, co spowoduje trudności w regulacji zobowiązań wobec klientów. O sprawie pisaliśmy 16 stycznia „Nowe Amber Gold?”.

Obecnie oferta została skierowana do zbadania przez Komisję Nadzoru Finansowego. „Spółka IAP, jako prekursor sprzedaży złota inwestycyjnego na polskim rynku e-commerce, mając na względzie renomę i bezpieczeństwo wymagane przy fizycznym obrocie złotem, przedstawiła istotne wątpliwości dotyczące tak sformułowanej oferty” – napisała m.in. w komunikacie Marianna Wodzińska z Inwestycji Alternatywnych Profit SA.

– Każdy tego typu sygnał standardowo analizujemy pod kątem naruszenia przepisów prawa – mówi w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.

Tymczasem zdaniem Piotra Wojdy, wiceprezesa Mennicy Wrocławskiej, sprawa została z premedytacją wywołana przez konkurencję.

– „Złoto za spot” to produkt, który umożliwia wejście w rynek inwestycji w złoto za cenę giełdową, a nie poniżej tej ceny. Jest on korzystny zwłaszcza dla klientów, którzy kupują złoto w mniejszych gramaturach, dla których koszt wytworzenia stanowi często wysoki procent ceny ostatecznej. Drugą grupą klientów, którzy wyrażają chęć zakupu, są ci, dla których przechowywanie złota jest kłopotliwe – zaznacza Wojda.

Dodaje, że w związku z "szeroko zakrojoną nagonką ze strony spółki IAP" Mennica postanowiła ten produkt wycofać.

– Mimo że jesteśmy przekonani, iż jest on dla rynku ciekawy i interesujący. Zainteresowanie ze strony klientów również było duże. Nie uważamy jednak, żeby zasadna była próba utrzymania na rynku czegoś, co może dawać konkurencji pretekst do tego, żeby w sposób brutalny porównywać nas do firmy, która ze złotem nie miała  nic wspólnego – konkluduje wiceprezes Mennicy Wrocławskiej.

Jacek Dytkowski