• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

PIELGRZYMKA

Wiara silniejsza od pandemii

Poniedziałek, 1 czerwca 2020 (03:01)

Zatrzymać miała ich pandemia, ale się nie poddali. 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka w sobotę pokłoniła się Królowej Polski na Jasnej Górze

Łowiczanie przywitali pielgrzymów 365. „Jaskółki” pod wałami Jasnej Góry z kwiatami, śpiewem na ustach i łzami w oczach.

– Musieliśmy zrezygnować pierwszego dnia pielgrzymowania, żeby choć garstka mogła donieść krzyż, żeby pielgrzymka nieprzerwanie trwała. To, że nie mogliśmy pójść w tym roku, to wielka strata – mówi w rozmowie z nami Kinga z parafii św. Jakuba Apostoła w Zdunach, która z powodu policyjnej interwencji musiała zawrócić z pielgrzymiego szlaku.

Na Jasnej Górze czekał na pątników ks. bp Józef Zawitkowski, który odprawił Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu. W płomiennym kazaniu podkreślił, że „wiara mocniejsza jest od epidemii”, a choć Bóg przebaczy tym, którzy utrudniali drogę wiernych do Maryi, Królowej Polski, to jednak upomniał rządzących, że „wiara mocniejsza jest od panowania”.

– A wyście nam kościoły na metry pomierzyli. To nie tak. Panowie, wiara mocniejszą jest niż panowanie – mówił kaznodzieja i zaakcentował, że pątnicy to nie demonstranci, aferzyści ani przestępcy, ale wierny lud, który „idzie prosić o zdrowie dla was, dla Polski, dla świata”.

Kierownik tegorocznej pielgrzymki ks. Wiesław Frelek w rozmowie z nami powiedział, że pomimo trudów tegoroczna pielgrzymka była piękna. – Wyszło nas z Łowicza ponad sto osób, ale przez to, że niektórzy musieli wrócić, to duchowo pielgrzymowało z nami dziesięć razy tyle osób. O „Jaskółce” łowickiej usłyszał chyba cały świat. Cierpienie uszlachetnia, a to, co było trudem tej pielgrzymki, tylko nas wzmocniło do tego, byśmy w przyszłym roku z jeszcze gorętszym i bardziej otwartym sercem podążali na Jasną Górę – zaznacza duszpasterz, z którym na Jasną Górę dotarły 22 osoby, jakby w sztafecie wymieniające się w marszu, by każdy mógł mieć udział w tym pielgrzymim trudzie.

Pielgrzymka na Jasną Górę z Łowicza wyruszyła 25 maja. Tego też dnia została zatrzymana przez policję. Część pątników wróciła do domów. 26 maja pielgrzymkę rozwiązano. Pątnicy powrócili jednak na szlak, by w okrojonej formie podążać z krzyżem tylko po pięć osób. Do Maryi Częstochowskiej pielgrzymi dotarli w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Tradycyjnie, jak co roku, łowicka pielgrzymka zwana „Jaskółką” rozpoczęła sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę.

– Tegoroczna pielgrzymka była jak zwykle wspaniała i niepowtarzalna. Taka pielgrzymka jak 365. już się nie powtórzy, nie chciałbym nawet, żeby to, co się działo na początku, miało się powtórzyć. Widać jednak, że Bóg chciał nas w ten sposób wypróbować, więc traktujemy tamte wydarzenia jak dar – mówi przewodnik, ks. Wiesław Frelek.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Gajkowski, Jasna Góra