• Sobota, 6 czerwca 2020

    imieniny: Norberta, Ingridy, Laurentgo

Sprzęt dla wojska

Piątek, 22 maja 2020 (16:40)

W jednostce wojskowej w Giżycku podpisano w piątek umowy na zakup 40 egzemplarzy samobieżnych moździerzy kołowych RAK oraz na dostawę 440 tys. mundurów polowych dla wojska. Obecny na uroczystości szef MON Mariusz Błaszczak powiedział, że w tym roku 60 proc. zamówień trafi do polskiego przemysłu.

„Priorytetem polskiego rządu jest bezpieczeństwo. W związku z tym wzmacniamy zdolności obronne Rzeczypospolitej Polskiej, rozwijamy liczebnie Wojsko Polskie i modernizujemy je” – podkreślił Błaszczak. Dodał, że kiedy w 2015 roku PiS obejmowało władzę, wojsko było w stanie „nieodpowiadającym Rzeczypospolitej”.

W piątek w Giżycku podpisano dwie umowy. Pierwsza z nich zakłada dostawę pięciu kompanijnych modułów ogniowych 120 mm moździeży samobieżnych RAK. Pojazdy te wyprodukuje dla wojska konsorcjum Huta Stalowa Wola i ROSOMAK S.A. Dodatkowo wojsko zakupi 20 egzemplarzy artyleryjskich wozów dowodzenia na podwoziu KTO ROSOMAK. Dostawy te mają nastąpić w latach 2022-2024.

„To są bardzo dobre pojazdy” – powiedział szef MON. Przypomniał, że żołnierze 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego od roku używają tych pojazdów. „Ten sprzęt sprawdził się; to dobry sprzęt, robi wrażenie na naszych sojusznikach” – przyznał Błaszczak. Jak podkreślił, „ten sprzęt gwarantuje bezpieczeństwo, bo jest używany przez dobrze wyszkolonych żołnierzy WP”.

Druga z podpisanych umów zakłada dostarczenie dla wojska 440 tys. mundurów polowych. Ich dostawę ma zapewnić firma Maskpol S.A. „Umowę ma zrealizować firma należąca do konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej. To firma, która ma potencjał i doświadczenie, by się z podpisanego dziś kontraktu wywiązać” – powiedział szef MON.

Podczas wystąpienia w Giżycku minister obrony narodowej zadeklarował, że w tym roku ponad 60 proc. zamówień wojskowych trafi do polskiego przemysłu. Przyznał, że oprócz podpisanych w Giżycku umów w piątek podjął decyzję o przystąpieniu do ponownych negocjacji na budowę okrętu „Ratownik”.

Okręt „Ratownik” ma być przeznaczony do operacji ratowniczych, wsparcia na morzu oraz w rejonach przybrzeżnych. W kwietniu tego roku umowa na jego budowę została zerwana przez Inspektorat Uzbrojenia. Powodem miał być przedłużający się proces realizacji kontraktu i wzrost kosztów umowy. Okręt miało wybudować konsorcjum złożone z Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA oraz PGZ Stoczni Wojennej Sp. z o.o., Stoczni Remontowej Nauta SA i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej SA.

JG, PAP