• Niedziela, 24 maja 2026

    imieniny: Zuzanny, Joanny, Mileny

Wkrótce wznowienie wydobycia

Wtorek, 19 maja 2020 (20:49)

Kopalnie węgla kamiennego na Śląsku, po przymusowym przestoju, przygotowują się do wznowienia wydobycia.

Powrót do pracy w śląskich kopalniach węgla kamiennego to kwestia następnych dni. – Przygotowujemy się obecnie do powrotu do normalnej pracy. Część oddziałów wydobywczych, głównie z kopalni „Murcki-Staszic” w najbliższym czasie wznowi wydobycie. Do pracy wrócą jednak tylko pojedyncze oddziały.

W dalszej kolejności planowane jest wznowienie wydobycia w kopalniach: „Jankowice” i „Sośnica”. – Będzie to proces trwający od kilku do kilkunastu dni – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej. Stosunkowo duża liczba zachorowań i związane z tym niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się koronawirusa doprowadziło do konieczności wstrzymania wydobycia w śląskich kopalniach – w części z nich już pod koniec kwietnia br. Polska Grupa Górnicza poinformowała, że w zakładach, w których wstrzymano wydobycie pracują cały czas służby utrzymania ruchu. Prace, które prowadzą polegają na utrzymaniu układów odpompowania wód i układów przewietrzania wyrobisk, aby przeciwdziałać możliwości zalania czy chronić kopalnie przed pożarem.

Wśród masowo badanych pracowników z kopalni należących do Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Węglokoksu koronawirusa potwierdzono u przeszło 2 tysięcy z nich. A ponadto, część pracowników, która zetknęła się z zarażonymi, trafiła na kwarantannę. To dodatkowa okoliczność komplikująca możliwość powrotu do pracy.

Rzecznik PGG zapewnia jednak w rozmowie z nami, że kopalnie Polskiej Grupy Górniczej będą w stanie skompletować załogę. – Na kwarantannę u nas trafiło ponad 2 tysiące pracowników, część z niej już powróciła. I Jeżeli tylko będzie taka potrzeba, kopalnie będą w stanie zapewnić obsługę do wydobycia, które – mamy nadzieję – uda się w ciągu najbliższych dni wznowić. Cały proces powrotu do normalnej pracy trochę jednak potrwa. Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji. Podstawą jest możliwość zapewnienia bezpieczeństwa pracowników – dodaje Tomasz Głogowski.

Stopniowy powrót do pełnych zdolności wydobywczych trwa też w wydobywającej głównie węgiel koksujący do produkcji stali Jastrzębskiej Spółce Węglowej. – W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej potwierdzono 543 przypadki zarażenia koronawirusem. W samym „Pniówku” są to 523 osoby, 14 osób w „Ruchu Zofiówka”, 4 w kopalni „Jastrzębie-Bzie”, 1 osoba w kopalni „Budryk” i 1 w „Ruchu Borynia”. Na kwarantannie przebywa 361 osób. Ogniskiem zarażeń jest kopalnia „Pniówek” w Pawłowicach. Dochodzenie do pełnych zdolności wydobywczych w tej kopalni (sprzed 10 maja) będzie następowało stopniowo, w miarę powrotu do pracy zdrowych pracowników, po dwukrotnych badaniach na obecność SARS-CoV-2 – poinformowała nas wczoraj JSW.

Spółka zapewnia jednak, że kopalnie JSW w tym także kopalnia „Pniówek” na bieżąco realizują zamówienia kontrahentów. Kazimierz Grajcarek, były wieloletni przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zaznacza, że w miarę możliwości, związanych też z zapewnieniem górnikom bezpiecznych warunków pracy, kopalnie powinny przywracać wydobycie. – Długie wstrzymanie wydobycia mogłoby, przynajmniej teoretycznie, spowodować, że będziemy zmuszeni do jeszcze większego importu węgla niż to ma miejsce obecnie. Chociaż, w pewnym sensie, zabezpieczenie przed dalszym, wzrostem importu mogą dawać te duże zapasy węgla, które ciągle znajdują się na składowiskach – zaznacza. Nasz rozmówca ocenia, że wbrew pojawiającym się w przestrzeni publicznej podszeptom, aby wstrzymanie wydobycia wykorzystać do jego całkowitego wygaszenia, nie jest to intencją rządu. – Jeśli rząd mówi, że nie ma takich planów i nie będzie tego typu ruchów podejmował, to sądzę, że można tym zapewnieniom wierzyć, bo też ci rządzący pokazali już, że nie rzucają słów na wiatr – zaznacza Kazimierz Grajcarek. Podczas piątkowej wizyty w kopalni „Budryk” w Ornontowicach, minister aktywów państwowych, wicepremier Jacek Sasin zapowiedział, że niebawem zostanie przedstawiony przygotowywany w jego resorcie plan dla górnictwa.

Artur Kowalski