Potęga cierpienia
Wtorek, 12 maja 2020 (15:56)Od chwili wyboru na Stolicę Piotrową Papież z Polski w sposób szczególny związał swój pontyfikat z ludźmi chorymi i cierpiącymi, a okazywanie im miłości i wsparcia traktował jako jeden z najważniejszych elementów swej posługi.
Już następnego dnia po swoim wyborze na Stolicę Piotrową, 17 października 1978 roku, w swojej pierwszej homilii wygłoszonej w Kaplicy Sykstyńskiej podczas koncelebrowanej z kardynałami porannej Missa pro Ecclesia, Jan Paweł II „ze szczególną troską” mówił o ludziach „kalekich, ubogich, chorych, utrudzonych i strapionych”. „Im właśnie, u progu naszej posługi pasterskiej chcemy Nasze serce otworzyć” – wyznał wówczas nowy Biskup Rzymu, podkreślając, że to oni, poprzez swoje cierpienia mają uczestnictwo w męce samego Zbawiciela i w pewien sposób ją dopełniają.
Tego samego dnia po południu, łamiąc dotychczasowe papieskie zwyczaje, opuścił mury Watykanu i udał się do rzymskiej Polikliniki im. Agostino Gemelli, aby odwiedzić ciężko chorego przyjaciela – ks. biskupa Andrzeja Deskura, który dzień przez rozpoczęciem konklawe doznał wylewu krwi do mózgu. Po spotkaniu i chwili modlitwy u boku chorego Ojciec Święty przeszedł do szpitalnego korytarza, na którym obok personelu zgromadzili się pacjenci. W improwizowanym przemówieniu zwrócił się do tych ostatnich, mówiąc: „Najdrożsi Bracia i Siostry, chciałbym powierzyć się waszym modlitwom! Sądząc po ludzku, jesteście słabi, chorzy, lecz jesteście także bardzo potężni, jak potężny jest Chrystus ukrzyżowany. Oto wasza moc płynie z waszego podobieństwa do Niego. Starajcie się wykorzystać ją dla dobra Kościoła, waszych sąsiadów, waszych rodzin, waszej ojczyzny i całej ludzkości. A również w intencji posługiwania waszego Papieża, który, w innym znaczeniu, też jest bardzo słaby”.
Już podczas przygotowywania programu pierwszej pielgrzymki do Dominikany i Meksyku, Jan Paweł II wyraził życzenie, by znalazło się w nim miejsce dla chorych. Takie spotkania były bardzo ważne niemal podczas każdej podróży apostolskiej Zana Pawła II.
W czasie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, 4 czerwca 1979 roku w wygłoszonym na Jasnej Górze apelowym rozważaniu, mówiąc do chorych, zwrócił uwagę, że kluczem do rozumienia tajemnicy cierpienia jest Krzyż Chrystusa. „Na Krzyżu swoim Syn Boży dokonał odkupienia świata. I poprzez tę tajemnicę każdy krzyż, który dźwiga człowiek, nabiera niepojętej po ludzku godności. Staje się znakiem zbawienia dla tego, kto go dźwiga, a także dla innych” – podkreślił Jan Paweł II.
Papież z Polski nie potrafił przejść obojętnie obok osób cierpiących. Na szlaku swego pielgrzymowania nie tylko potrafił je zauważyć, ale zatrzymywał się niemal przy każdym wózku inwalidzkim, a dotknięte chorobą lub kalectwem osoby zawsze mogły odczuć jego bliskość. Podczas odwiedzin w rzymskim Szpitalu Ducha Świętego, 23 grudnia 1979 roku mówił: „Znacie moją skłonność ku tym wszystkim, którzy cierpią. Jest to postawa odpowiadająca podstawowemu i pierwszoplanowemu obowiązkowi tego, kto jest następcą Piotra na stolicy rzymskiej i nosi wspaniały tytuł Namiestnika Chrystusowego. Jakże mógłbym reprezentować Chrystusa, gdybym zapomniał o Jego nieustannej trosce o chorych, o Jego oddaniu się im, o wielkich słowach wiary, które do nich kierował, o Jego bezpośrednich interwencjach leczniczych, których opisy wypełniają karty Ewangelii”.
Sebastian Karczewski