Uniknąć wakatu
Wtorek, 12 maja 2020 (09:20)Rozmowa z prof. KPSW dr. hab. Czesławem P. Kłakiem, sędzią Trybunału Stanu, członkiem Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, kierownikiem Katedry Kryminologii, Kryminalistyki, Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Nauk Penitencjarnych KPSW w Bydgoszczy.
Mamy nietypową sytuację. Wyznaczone na 10 maja wybory prezydenckie nie odbyły się. Co dalej?
– Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że głosowanie w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10 maja 2020 r. nie odbyło się. Oznacza, że nie doszło do wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a to z kolei oznacza konieczność zarządzenia wyborów przez Marszałka Sejmu. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że 6 sierpnia 2020 r. kończy się kadencja urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dlatego też – aby uniknąć wakatu na tym urzędzie – niezbędne jest przeprowadzenie wyborów przed tą datą. W momencie, gdy uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, stwierdzająca brak głosowania w dniu 10 maja 2020 r., zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw, to w terminie 14 dni od dnia jej ogłoszenia marszałek Sejmu zobowiązany jest zarządzić wybory, które z kolei powinny odbyć się w dniu wolnym od pracy w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów. Sytuacja, która obecnie występuje nie jest wyraźnie uregulowana w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, ale jest tożsama z innymi przypadkami nieprzeprowadzenia wyborów w wyznaczonym terminie. Nie chodzi tu o przyczynę braku głosowania, ale o skutek – brak wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Przepisy mówią, że Sąd Najwyższy może stwierdzić nieważność wyborów, ale te faktycznie nie odbyły się.
– Zgodnie z art. 129 ust. 1 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. ważność wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza Sąd Najwyższy. W dniu 10 maja 2020 r. nie doszło do wyboru kogokolwiek na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, albowiem głosowanie nie odbyło się. Sąd Najwyższy orzekając w przedmiocie ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odnosi się do wyboru konkretnej osoby na ten urząd. Skoro takiego wyboru nie było, to występuje brak możliwości orzeczenia o ważności wyboru. Taka wykładnia dominuje. Można było próbować przyjąć, że skoro nie doszło do wyboru, bo nie odbyło się głosowanie, to występuje zerowy wynik wyboru i jest to podstawa do stwierdzenia jego nieważności, ale odbiega ona od ukształtowanego od lat rozumienia pojęcia „ważności wyboru”.
Kolejny etap to ogłoszenie nowych wyborów, dlaczego więc wszystkie procedury, jak zgłaszanie kandydatów, przedstawienie list poparcia, nie będą prowadzone od nowa ?
– Są to ponowne wybory. Teoretycznie należy wszystkie czynności wyborcze przeprowadzić od samego początku, po ustaleniu kalendarza wyborczego przez marszałka Sejmu. Pamiętać jednak należy, że znajdujemy się w szczególnej sytuacji. Nie odbyło się głosowanie, ale kandydaci spełnili wszystkie wymogi i ich kandydatury zostały zarejestrowane. Uzyskali zatem poparcie minimum 100 tys. obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Moim zdaniem, nie można tego faktu zignorować i wymagać, aby ich kandydatura podlegała ponownej rejestracji, po uprzednim ponownym utworzeniu komitetu wyborczego. Kwestię tę musi uregulować ustawodawca. Nie ma żadnych przeszkód konstytucyjnych, aby kandydaci, którzy zostali zarejestrowani mogli kandydować w ponownych wyborach bez konieczności uprzedniego ponownego zarejestrowania. Pytanie jest natomiast inne, a mianowicie, czy niezbędne jest umożliwienie utworzenia innych komitetów wyborczych i finalnie dopuszczenie możliwości zarejestrowania innych kandydatów na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jeżeli uznamy, że ze względu na brak aktu głosowania w dniu 10 maja 2020 r. ponowne wybory oznaczają wybór spośród dotychczasowych kandydatów, to w wyborach nie wystąpią inne kandydatury. Przyjęcie odmiennego założenia oznacza, że niezbędne będzie stworzenie warunków do utworzenia komitetów wyborczych i rejestracji nowych kandydatów. Decyzję w tym zakresie musi podjąć ustawodawca, uwzględniając wymóg równości wyborów.
6 sierpnia definitywnie upływa kadencja obecnego prezydenta, tymczasem większość sejmowa złożyła nowelizację ordynacji.
– Kadencja prezydenta Andrzeja Dudy kończy się definitywnie 6 sierpnia 2020 r. Do tego czasu wybory muszą się odbyć i musi dojść do wyboru nowego Prezydenta. Uwzględniając terminy wyborcze, jest to możliwe, możliwa jest także nowelizacja prawa wyborczego, ale procedowanie w Sejmie i Senacie musi cechować się świadomością upływającego czasu. Oznacza to m.in. konieczność przeciwdziałania nieuzasadnionemu przewlekania postępowania ustawodawczego.
Czy rozwiązaniem tego patu wyborczego mogło być wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, czy też skomplikowałoby to jeszcze bardziej sytuację prawną wyborów?
– Stan nadzwyczajny w rozumieniu konstytucyjnym może być wprowadzony w sytuacji, gdy zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające do przeciwdziałania szczególnym zagrożeniom. Takim zagrożeniem jest z pewnością epidemia, której doświadczamy, ale w oparciu o obecnie obowiązujące przepisy zarówno ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, jak również przepisów szczególnych zawartych w tzw. ustawach covidowych. Umożliwiają one skuteczną reakcję na występujące zagrożenie. Stan nadzwyczajny to zawsze ostateczność. Powinien być on uruchomiony w sytuacji, gdy nie ma możliwości bez jego wprowadzenia, reagowania na występujące zagrożenie. Aktualna sytuacja epidemiczna nie wskazuje na to, że niezbędne są dalej idące ograniczenia wolności i praw obywatelskich. Organy państwowe dysponują odpowiednimi kompetencjami do reagowania na zmieniającą się sytuacją związaną z rozwojem epidemii. Zdecydowano się nawet na odejście od niektórych ograniczeń, w tym umożliwiono działalność galerii handlowych, korzystanie z plaż, lasów, parków, itp. W tych warunkach nie ma uzasadnienia do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Pamiętać należy, że brak przeprowadzenia wyborów w terminie konstytucyjnym, ze względu na epidemię, nie jest przesłanką wprowadzenia żadnego stanu nadzwyczajnego.
Opozycja krytykuje formułę wyborów korespondencyjnych. Według jakich reguł powinny się one odbyć, żeby nie zostały naruszone zasady konstytucyjne?
– Obowiązuje ustawa z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., która przewiduje wybory wyłącznie korespondencyjne. Zapowiedziano jednak nowelizację i wprowadzenie wyborów mieszanych, w lokalach wyborczych i uzupełniające korespondencyjnie. Wszystko zależy zatem od ustawodawcy, który musi zapewnić zgodność przyjętych rozwiązań z konstytucyjnymi wymogami odnoszącymi się do wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (powszechne, równe, bezpośrednie, tajne).