• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Źródło życia i świętości

Sobota, 9 maja 2020 (22:01)

Święty Stanisław, biskup i męczennik, jest głównym patronem diecezji świdnickiej i współpatronem świątyni katedralnej. Od kilku lat uroczystości ku jego czci rozpoczynają się w świdnickim w kościele pw. św. Józefa specjalnym nabożeństwem. Po jego zakończeniu ulicami miasta przechodzi procesja z relikwiami św. Stanisława i św. Jana Pawła II do miejscowej katedry, gdzie sprawowana jest odpustowa Msza św.

W tym roku ograniczono się tylko do Eucharystii, której po raz pierwszy przewodniczył nowy ordynariusz tej diecezji ks. bp Marek Mendyk.

Rozpoczynając Mszę św., ksiądz biskup wskazał, że „chcemy w Niej za wstawiennictwem św. Stanisława prosić Pana Boga o łaskę wierności i trwałości w wierze, abyśmy pośród tego zagubionego i często niezrozumiałego świata  byli odważnymi świadkami Zmartwychwstałego Pana, paschalnej radości”. – Módlmy się za siebie nawzajem, za pierwszego biskupa diecezji świdnickiej ks. bp. Ignacego, za  mojego współbrata ks. bp. Adama obchodzącego dzisiaj dwunastą rocznicę przyjęcia sakry biskupiej i proszę was z pokorą  o modlitwę także za mnie – mówił nowy ordynariusz.   

W homilii ks. bp Marek Mendyk wskazał, że tegoroczny odpust kieruje naszą uwagę na tajemnicę Eucharystii, wielką tajemnicę naszej wiary. 

Podkreślił, że św. Stanisław siłę do odważnego stawania po stronie Chrystusa i Ewangelii czerpał z Mszy św., którą codziennie sprawował za powierzonych sobie wiernych. 

Kroniki zapamiętały moment męczeńskiej śmierci biskupa Stanisława, kiedy odciągnięty od sprawowania Mszy św. został poćwiartowany przez królewskich siepaczy na podobieństwo Hostii łamanej w czasie Eucharystii. Cud zrośnięcia się ciała biskupa Stanisława poczytywano przez wieki za symbol jednoczenia Narodu Polskiego. Ten znak jedności był również naśladowaniem komunii, do jakiej Jezus zaprasza swój Kościół w sakramencie Eucharystii.

– Ileż to razy przyszło nam oglądać Jana Pawła II zatopionego w modlitwie podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, a jednocześnie polecającego Panu Bogu sprawy tego świata i poszczególnych ludzi, którzy prosili Papieża o modlitwę, o wspomnienie przy ołtarzu. Eucharystią jednoczył ludzi wokół Chrystusa – mówił. zaznodzieja. Zauważył, że czytając tekst ostatniej encykliki świętego Papieża „Ecclesia de Eucharistia”, trzeba przypomnieć, że to głęboka wiara pobudziła Jana Pawła II do napisania tego dokumentu. Ta wiara pogłębiała się w nim, gdy odprawiał Mszę św. najpierw jako kapłan, duszpasterz akademicki, a potem jako biskup i Papież. Może powinniśmy w roku poświęconym tajemnicy Eucharystii uczynić swoją lekturę tej encykliki. Ona nie tylko przybliża tajemnicę, ale też wyznacza kierunek naszej pracy formacyjnej.  

Nawiązując do epidemii koronawirusa, ordynariusz świdnicki stwierdził, że Pan Bóg pozwala nam powoli wracać do nowej rzeczywistości. – Jakkolwiek ciągle pozostajemy pod rygorami stanu panującej epidemii, ale trzeba przypomnieć, że nie powinniśmy się przyzwyczajać do Mszy w telewizji czy w internecie. Bóg się wcielił, nie jest rzeczywistością wirtualną. Podczas Mszy św. mamy patrzeć na rzeczywiście obecnego Boga. W Najświętszym Sakramencie Eucharystii „są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus” – zauważył ks. bp Marek Mendyk.

Eucharystia jest naszym duchowym pokarmem w drodze do nieba. Gdy zanika życie sakramentalne, perspektywa życia wiecznego wyraźnie się oddala.

Ksiądz Biskup przywołał w tym kontekście  piękne świadectwo tęsknoty za Eucharystią, jaką dali mieszkańcy małego miasteczka niedaleko Treviso na północy Włoch. Około 500 osób stało dwie godziny w kolejce do kościoła, aby przystąpić do Komunii św. Nie mieli takiej możliwości od dwóch miesięcy, gdy rozpoczęła się kwarantanna z powodu epidemii koronawirusa.

– Taka postawa być może zawstydzić niejednego z nas. U nas – choć z ograniczeniami – można uczestniczyć we Mszy św. codziennie we wszystkich parafiach. Jednak czy nie ma wśród nas osób, które od wielu tygodni nawet nie próbowały iść do kościoła, wyspowiadać się, przyjąć Komunię św.? – zauważył kaznodzieja

Zdaniem ks. bp. Marka Mendyka o bezpieczeństwo trzeba dbać – co do tego nie mamy wątpliwości; ale nie tylko to dotyczące zdrowia cielesnego, ale także to, które ma na względzie nasze zdrowie duchowe. To jest ostatecznie kwestia naszego zbawienia bądź potępienia.

Kardynał Robert Sarah w jednej ze swych ostatnich książek napisał, że „ilekroć przystępujemy do Komunii św., przejściowo już dokonuje się to, co ostateczne i pełne będzie w niebie”.

– Pragnienie Eucharystii to pragnienie Boga, to pragnienie nieba. Bez tego pragnienia życie chrześcijańskie słabnie i gaśnie. Umiera także nasza nadzieja, której w tym trudnym dla świata czasie nie może zabraknąć – akcentował, kończąc odpustową homilię, ks. bp Marek Mendyk.

Marek Zygmunt